Alpine Zajmuje czwarte miejsce w Imoli: „Nasz najlepszy początek sezonu od startu programu”

L'Alpine Samochód #35 A424 zajął czwarte miejsce w 6-godzinnym wyścigu na torze Imola, a #36 jedenaste. To zachęcający wynik dla zespołu, który utrzymuje solidne podstawy pomimo kilku możliwych do uniknięcia błędów w drugim samochodzie w ostatnim roku wyścigów.

opublikowany 20/04/2026 à 15:41

Zoé Ledent-Mouret

  Skomentuj ten artykuł! 3

Alpine Zajmuje czwarte miejsce w Imoli: „Nasz najlepszy początek sezonu od startu programu”

© Florent Gooden / DPPI

Na torze słynącym z ograniczonej liczby możliwości wyprzedzania, Alpine Zawodnik z numerem 35 poprowadził agresywny wyścig. Ferdinand Habsburg wystartował z siódmej pozycji i natychmiast zyskał przewagę na starcie, po czym oddał pałeczkę António Felixowi da Coście, a następnie Charlesowi Milesi, który pod koniec wyścigu przyspieszył w pogarszających się warunkach i zajął czwarte miejsce, tuż za podium. W tym szczególnym kontekście ostatniego sezonu w Hypercar dla AlpineTen wynik nabiera dodatkowego znaczenia. Zespół wie, że każdy wyścig liczy się w tym roku podwójnie, a solidne czwarte miejsce, zdobyte uczciwie i bez większych problemów na #35, wysyła jasny sygnał co do planów programu na ten finałowy sezon.

Austriacki kierowca, który rozpoczął wyścig, jest więcej niż zadowolony: „Ten wynik to nasz najlepszy start sezonu od startu programu. Wszyscy dali z siebie wszystko i możemy być dumni z naszego podejścia do wyścigu, poziomu naszych osiągów i nastawienia, jakie zaprezentowaliśmy. Współpraca z nowymi inżynierami i kolegami z zespołu była dla mnie ogromną przyjemnością, a jednocześnie ciągłe poznawanie samochodu, zwłaszcza w ruchu ulicznym, gdzie odczucia są inne niż w zeszłym roku. Na torze stoczyliśmy kilka wspaniałych walk i chciałbym pochwalić António i Charlesa, którzy zaliczyli mocny finisz, zamieniając siódme miejsce na starcie na czwarte w tak konkurencyjnych mistrzostwach”.

Da Costa, który startował w swoim pierwszym wyścigu z drużyną, dodaje: „Jestem zadowolony z naszych wyników. To był bardzo wymagający wyścig, z kilkoma okresami neutralizacji. Podjęcie właściwych decyzji strategicznych nie było łatwe, ale zespół sprostał wyzwaniu. Myślę, że w ten weekend wycisnęliśmy maksimum z naszego pakietu. Ferdinand i Charles spisali się znakomicie i możemy być zadowoleni z czwartego miejsca na początku sezonu. Teraz możemy z optymizmem patrzeć w Spa i kontynuować przygotowania do…” 24 godziny Le Mans. »

Charles Milesi podaje drobny niuans: „To był dobry wyścig. Straciliśmy trochę czasu, wymieniając wszystkie cztery opony podczas pierwszego wirtualnego przejazdu samochodu bezpieczeństwa, ale udało nam się zoptymalizować nasze osiągi. Trójka najlepszych była dziś o klasę lepsza, a ten wynik to prawdopodobnie najlepszy wynik, jaki mogliśmy osiągnąć. Możemy być zadowoleni z pracy wykonanej tej zimy i wiemy, w jakich obszarach wciąż musimy się poprawić”.

36. rzut karny, Martins imponuje w swoim debiucie

Numer 36 miał znacznie bardziej skomplikowany wyścig. Victor Martins, który debiutował w WytrzymałośćUzyskał jednak najszybsze okrążenie tymczasowe wyścigu, zanim kara przejazdu przez aleję serwisową za wykroczenie podczas wirtualnego samochodu bezpieczeństwa zrujnowała wynik załogi. Mimo to, jak na swoje pierwsze godziny w Hypercarze, Francuz wyciąga generalnie pozytywne wnioski: „To był całkiem pozytywny weekend. Dużo się nauczyłem, zwłaszcza o aspektach wyścigów wytrzymałościowych, które były dla mnie zupełnie nowe. Ruch na torze wyścigowym bardzo różni się od ruchu na torze treningowym i to był zdecydowanie jeden z kluczowych punktów dzisiejszego dnia. Nasze tempo było konkurencyjne i czuję, że dobrze sobie poradziłem. Celem jest budowanie na tym weekendzie, kontynuowanie tego kierunku, optymalizacja każdego szczegółu i unikanie błędów, aby wszystko złożyć w całość”.

Frédéric Makowiecki wskazuje utrudnienia w ruchu drogowym jako priorytetowy obszar prac: „Czasami pokazaliśmy kilka dobrych rzeczy. Tempo było wyraźnie obiecujące w czystym powietrzu. Napotkaliśmy jednak więcej trudności w ruchu ulicznym, a to ważny obszar, nad którym musimy popracować w przyszłości. Ten wyścig dał nam zatem cenne spostrzeżenia, zwłaszcza że kolejne zawody zbliżają się wielkimi krokami”. Jules Gounon ze swojej strony nie kryje rozczarowania: „To był dla nas bardzo trudny wyścig, a nasz wynik poza pierwszą dziesiątką jest oczywiście rozczarowujący. Oprócz kary napotkaliśmy kilka drobnych problemów, które utrudniły nam postępy. Mimo to tempo było dobre, a czwarte miejsce siostrzanego samochodu to potwierdza. Przeanalizujemy wyścig szczegółowo, aby dowiedzieć się, co możemy poprawić i wrócić silniejsi w Spa”.

Przejrzyste podejście zarządcze do korygowania błędów

Za kulisami zarządzanieAlpine Wyciąga wyważony, ale generalnie pozytywny wniosek. Philippe Sinault szczegółowo opisuje, co się sprawdziło, a co nie: „Zdecydowaliśmy się na agresywne podejście, pracując niemal wyłącznie na miękkich oponach, aby zrozumieć ich długoterminowe zachowanie, przewidując jednocześnie potencjalnie chłodniejsze i bardziej nieprzewidywalne warunki. To się opłaciło. Ferdinand świetnie wystartował, umieszczając samochód numer 35 w odpowiedniej grupie. António również spisał się bardzo dobrze w swoim pierwszym wyścigu z zespołem, a Charlesowi udało się dzięki zachowawczej strategii w zakresie opon i energii zapewnić sobie czwarte miejsce”.

„Jeśli chodzi o bolid numer 36, odczucia są bardziej mieszane. Popełniliśmy zbyt wiele błędów, nie zatrzymując go podczas pierwszej neutralizacji, a następnie otrzymując karę za wirtualny samochód bezpieczeństwa. Jednak tempo było bardzo zbliżone do tempa bolidu siostrzanego, co dobrze rokuje na przyszłość”.kontynuuje. Mikołaj Lapierre, dyrektor sportowyAlpine w wyścigach wytrzymałościowych od 2025 r., zwięźle podsumowuje najważniejsze informacje: „To satysfakcjonujący początek sezonu, z zachęcającym czwartym miejscem dla naszego nowego pakietu w pierwszym wyścigu. Wszystkich sześciu naszych kierowców pokazało dobre tempo, ale popełniliśmy kilka drobnych błędów, które potencjalnie kosztowały nas jeszcze lepszy wynik. Najważniejsze jest to, że mamy solidne podstawy i jasno zidentyfikowaliśmy obszary, które musimy jak najszybciej poprawić”.

Axel Plasse, dyrektor Hypertech dsAlpine, podkreśla zbiorową dynamikę obserwowaną przez cały weekend: „Spędziłem cały weekend z zespołem i dostrzegłem bardzo pozytywną dynamikę, prawdziwą spójność, dobrą chemię oraz nastawienie charakteryzujące się życzliwością, solidarnością i wysokimi standardami. Pozostało jeszcze kilka drobnych szczegółów do dopracowania, ale jestem zadowolony z usprawnień organizacyjnych wprowadzonych tej zimy i fundamentów, na których możemy budować resztę sezonu”. Następne wydarzenie: 6-godzinny wyścig Spa-Francorchamps, od 7 do 9 maja, ostatnia próba przed 24-godzinnym wyścigiem Le Mans.

CZYTAJ TAKŻE > Toyota wygrywa wyścig Imola 6 Hours 2026 przed Ferrari

Sklep Autohebdo

Zobacz sklep

Skomentuj ten artykuł! 3

Kontynuuj czytanie na te tematy:

Aby przeczytać także

komentarze

3 Uwagi)

A

Alain Féguenne (🇱🇺 Luksemburg)

20 o 04:2026

Wspaniałe 4. miejsce w Imoli… za Toyotą i Ferrari…!!!!! Jeśli porównać budżety, różnica jest kolosalna. Więc brawa dla nich! Zgadzam się z komentarzami, nawet jeśli teraz chodzi tylko o nazwę. Alpine Francuz, który jest bardzo dużą częścią zespołu, Francja 🇫🇷 może być dumna 🥂🍾. Nie mogę się doczekać Francorchamps i aby potwierdzić, będę tam. 😎👀👍. Zawody F1 Alaina Féguenne'a – 24-godzinny wyścig Le Mans – WEC

H

Hiltona Leona

20 o 04:2026

Podwozie ORECA z byłego samochodu Rebellion LMP1, silnik GP2. Uzurpacja nazwy. Alpine co nie znaczy nic dla tych, którzy przeżyli lata sześćdziesiąte i siedemdziesiąte. STOP!

D

DANRV64

20 o 04:2026

Cóż za marnotrawstwo to zamknięcie!AlpineMiejmy nadzieję, że Signatech znajdzie dobry program w WEC, być może z Porsche, które może zatrzymać IMSA.

Aby napisać komentarz