Shwartzman (AF Corse): „Mamy taką samą mentalność i takie samo podejście jak w Katarze”

W czwartek na torze Imola Robert Shwartzman opowiadał o swoim debiucie w WEC w Katarze i wyzwaniu, jakie czeka kierowców w tę niedzielę na wąskim transalpejskim torze.

opublikowany 18/04/2024 à 21:26

Walenty GLO

0 Zobacz komentarze)

Shwartzman (AF Corse): „Mamy taką samą mentalność i takie samo podejście jak w Katarze”

Foto: Thomas Fenetre / DPPI

Robert, jak oceniasz swój pierwszy wyścig w sezonie z AF Corse (4. miejsce)?

To bardzo dobry początek sezonu. Oczywiście wszystko jest dla nas trochę nowe. Po raz pierwszy podczas wyścigu współpracowałem z tymi ludźmi, a także z innymi kierowcami (Yifei Ye i Robert Kubica. Przyp. red.). Udało nam się wytrzymać presję i pokazać odporność, ponieważ mieliśmy problemy przez cały wyścig, nawet na początku. Wykonaliśmy bardzo dobrą robotę. To pokazuje, że nasz dobry stan umysłu i nasze pragnienie, aby dobrze sobie radzić. Wszyscy dokładamy wszelkich starań, aby wykonywać swoją pracę jak najlepiej. Dlatego jestem bardzo szczęśliwy, że wyścig potoczył się w ten sposób.

Co musisz poprawić osobiście i jako zespół?

Zawsze jest coś do poprawy. Musimy najpierw całkowicie przyzwyczaić się do siebie pod względem komunikacyjnym, odpowiednio ustrukturyzować pracę, nie musieć mówić czegoś, co już zostało zrobione. Jest to normalny proces i jest tylko kwestią czasu. Ogólnie rzecz biorąc, musimy po prostu mieć taką samą mentalność i podejście jak w Katarze. Przychodzimy tutaj, aby wykonać najlepszą możliwą pracę. Ponieważ nie zawsze wszystko idzie dobrze, celem jest zawsze maksymalizacja wszystkiego, co mamy, aby zdobyć każdy możliwy punkt.

Czy uważasz, że podium, a nawet więcej, jest możliwe tutaj, w Imoli?

Potrafimy bardzo dobrze. Nie chodzi tylko o zdobycie podium, ponieważ z mojej strony uważam, że możemy spisać się jeszcze lepiej. To wyścig wytrzymałościowy, wszystko może się zdarzyć. Ufam moim kolegom z drużyny, mojemu zespołowi.

To wyścig, który zapowiada się na trudny ze względu na ruch uliczny GT na torze przypominającym tory amerykańskie. Co myślisz ?

Będzie to dla mnie ciekawe doświadczenie, ponieważ po raz pierwszy znajdę się na takiej pozycji, na której będę ścigał się Hypercarem przeciwko GT3 na ciasnym torze i gdzie będę musiał dużo wyprzedzać. Będzie to więc dla mnie prawdziwe wyzwanie. Właściwym sposobem na to jest nigdy się nie spieszyć. Lepiej stracić pół sekundy, ale nie więcej, niż popełnić błąd i ukarać cały wyścig. Ze swojej strony postaram się zachować ostrożność przez cały czas, gdy jestem w samochodzie, aby mieć czysty wyścig.

CZYTAJ TAKŻE > 6H Imola – Kiedy WEC wkracza na tor wysokiego ryzyka

Walenty GLO

Dziennikarz. Reporter rajdowy (WEC, IMSA, ELMS, ALMS) i czasami F1 lub IndyCar.

0 Zobacz komentarze)