Mistrzowie nigdy nie umierają. Odmówiono im tytułu w 2025 roku, Toyota Toyota rozpoczęła sezon 2026 w najlepszy możliwy sposób. Japoński producent, z nowym TR010 Hybrid, wygrał 6-godzinny wyścig na torze Imola, otwierający nowy sezon. Dzięki temu zwycięstwu Toyota logicznie obejmuje prowadzenie w mistrzostwach, po raz pierwszy od wyścigu w Bahrajnie w 2023 roku!
Japońska firma zepsuła w ten sposób imprezę Ferrari Na ojczystej ziemi. Prawie się to stało w sobotę podczas sesji Hyperpole, kiedy Ryo Hirakawa stracił zaledwie 11 tysięcznych sekundy, pozbawiając Tifosi radości z oglądania swojego ulubionego kierowcy zdobywającego pole position. Antonio Giovinazzi ostatecznie w ostatnich sekundach ponownie umieścił samochód nr 51 na czele tabeli czasów, ale to nie wystarczyło, aby zapewnić sobie zwycięstwo w niedzielnym wyścigu.
Różnica była widoczna po około dwóch godzinach wyścigu. Spędzając mniej czasu w boksach, Toyota nr 8 z Hirakawy, Brendon Hartley et Sébastien Buemi udało się wyprzedzić Ferrari nr 51 Giovinazziego, Jamesa Calado i Alessandro Pier Guidiego tuż po wyjeździe z alei serwisowej.
Toyota Racing, jak się teraz nazywa, była nawet bliska zajęcia pierwszego i drugiego miejsca na koniec sześciogodzinnego wyścigu w Imoli, ponieważ samochód nr 7 Kamui Kobayashi, Mike'a Conwaya et Nycka de Vriesa Zajął drugie miejsce, również korzystając z pit stopu, ale ostatecznie Ferrari nr 51 odzyskało drugą pozycję podczas ostatniej rundy pit stopów.
Alpine Peugeot nie stanął na podium
Alpine miał świetny wyścig z samochodem nr 35 w składzie Charles Milesi, Ferdinand Habsburg i António Félix da Costa. Startując z siódmej pozycji, trio finiszowało tuż za podium po agresywnej strategii startu na miękkich oponach. Dla Peugeot pomimo świetnego występu Malthego Jakobsena w Hyperpole (4. miejsce).
Pod numerem 94, Loic Duval Stracił wiele pozycji w swoim pierwszym wyścigu, a producent z Sochaux finiszował poza punktami. Startując z 15. miejsca na starcie, #93 zajął przedostatnie miejsce wśród Hypercarów po dwóch zjazdach z toru pechowego Nicka Cassidy'ego, który miał problemy w swoim pierwszym wyścigu 9X8.
WIDEO - Nick Cassidy (Peugeot) na żwirze przy wyjeździe z pit stopu
Miłą niespodzianką okazał się Genesis. Startując z przedostatniego rzędu, koreański producent zaprezentował przekonujący występ samochodem nr 17. Wynik końcowy (15. miejsce) nie odzwierciedlał wyścigu prowadzonego przez André Lotterera, Mathysa Jauberta i Pipo Deraniego. Francuz przez większość wyścigu (11. miejsce) utrzymywał się blisko punktów, utrzymując Nicklasa Nielsena (Ferrari) za sobą przez kilka okrążeń. Samochód nr 19 Daniego Juncadelli, Paula-Loupa Chatina i Mathieu Jamineta stracił znaczną liczbę okrążeń na początku wyścigu z powodu problemu z czujnikiem.
Garaż 59 blisko wyczynu w LMGT3
LMGT3 po raz kolejny zaoferowało wspaniałe walki o prowadzenie, głównie pomiędzy McLarenCorvette i BMW. Na szczególną uwagę zasługuje emocjonujący pojedynek brytyjskich kierowców Jonny'ego Edgara i Thomasa Fleminga, którzy jechali ramię w ramię przez kilka zakrętów. Startując z pole position, Garage 59 McLaren #10 był na dobrej drodze do zwycięstwa z Flemingiem, Antaresem Au i Marvinem Kirchhöferem. Brytyjski zespół był bliski osiągnięcia niezwykłego wyczynu w swoim pierwszym wyścigu Mistrzostw Świata.Wytrzymałość, ale w 38. minucie doszło do awarii mechanicznej.
Zwycięstwo w klasie ostatecznie rozstrzygnęło się w pojedynku między BMW M4 #69 Dana Harpera, Parkera Thompsona i Anthony'ego McIntosha a Corvette Z06.R #33 Blake'a McDonalda, Nicky'ego Catsburga i Edgara. BMW ostatecznie utrzymało prowadzenie i przekroczyło linię mety na pierwszym miejscu.


Alain Féguenne (🇱🇺 Luksemburg)
19 o 04:2026
Wspaniale… Toyota wygrywa przed Ferrari! Czapki z głów przed drużyną… Alpine 👍🥂👍🍾, fantastyczne 4. miejsce! Nie mogę się doczekać Francorchamps, będę tam...!!!!! Miłego wieczoru wszystkim 😎👀🥂🍾👍. Alain Féguenne, Zawody F1 - 24h Le Mans - WEC