To było 5 lat temu… ostatnie Grand Prix Chin przed długą przerwą

Jak wyglądało ostatnie Grand Prix Formuły 1 w Chinach? 5 lat temu na torze w Szanghaju odbyło się tysięczne spotkanie w historii F1000. Taka wyjątkowa rasa, zarówno historyczna, jak i usypiająca.

opublikowany 14/04/2024 à 13:04

Yannisa Duvala

0 Zobacz komentarze)

To było 5 lat temu… ostatnie Grand Prix Chin przed długą przerwą

Niekwestionowana dominacja Lewisa Hamiltona po raz tysięczny w historii. ©DPPI

Kiedy ostatni raz F1 wylądowała w Chinach, nikt nie podejrzewał, że niecały rok później dopadnie nas pandemia, nikt się tego nie spodziewał Fernando Alonso wróci Formuła 1, nikt nie przypuszczał, że Grand Prix wygra dwóch Francuzów i nikt nie przypuszczał, że będzie to także ostatni raz, kiedy na dłuższy czas będziemy świadkami szturmu samochodów Formuły 1 na tor w Szanghaju. Był 14 kwietnia 2019 roku.

Państwo Środka powraca w tym sezonie do kalendarza, 5 lat po ostatniej wizycie na padoku. Jak wyglądało ostatnie Grand Prix Chin w 2019 roku? Jaką pamięć o tym przechowujemy? Powiedzmy sobie wprost: międzynarodowy tor w Szanghaju nie zapewnił nam nadzwyczajnego widowiska, czy to na torze, czy poza nim.

Formuła 1 świętuje… ale nie za bardzo

Ten wyścig nie był taki jak inne, miał inny smak. Grand Prix Chin 2019 było tysięcznym w historii Formuły 1000. Nie ma zatem wątpliwości, że przy tej okazji konieczne było uczczenie tej okazji. Początkowo na tę wyjątkową datę F1 chciała udać się do Monzy, Monako lub Silverstone (miejsca pierwszego Grand Prix), aby uczynić tę liczbę jeszcze bardziej symboliczną. Niestety nie udało się tego zrobić ze względu na harmonogram, którego nie udało się przebudować na czas.

Jesteśmy więc w Chinach. A jeśli dziś wyścig jest nadal historyczny, to tylko dlatego, że świętuje pierwsze tysiąclecie Formuły 1, ponieważ spektakl na torze nie był taki, jakiego oczekiwano. Poza wyścigiem impreza nie wzbudziła entuzjazmu fanów. Uroczystość zamieniła się w gigantyczną imprezę, nie zabrakło historycznych jednomiejscowych pojazdów (lub nie), hełmów, garniturów i innych przedmiotów kolekcjonerskich. Jednak ducha Formuły 1 nie było, czuliśmy, że ta „wystawa” poświęcona historii tego wspaniałego sportu była jedynie zbiorem wspomnień, które mieliśmy pod ręką. Gdyby tylko bieganie mogło to wszystko zrekompensować...

Jeden wyjazd i tyle

Układ startowy jest dość prosty: w pierwszych 5 liniach znajduje się pięć pierwszych drużyn, po jednej w każdej linii. Mercedes najpierw z Valtteri Bottas na słupie, a następnie Ferrari, Z czerwony Byk, Z Pierre Gasly Zatem 6 Renault i wreszcie oba Haas ukończyć pierwszą dziesiątkę. O zwycięstwie decyduje się już na starcie, bo tylko Mercedes może o nim marzyć (dwa dublety w pierwszych dwóch wyścigach, w Australii i Bahrajnie). Pod wpływem pierwszego impulsu fiński kierowca wjechał na łyżwy, a jego brytyjski kolega z drużyny objął prowadzenie.

„Lewis miał lepszy start niż mój, Valtteri Bottas wyjaśni pod koniec wyścigu. Przed moim miejscem na siatce była dość szeroka biała linia. Kiedy przyspieszałem, koła ślizgały się na nim i straciłem kilka metrów. Samochód sprawował się dobrze, a moje tempo było podobne do Lewisa. Szkoda, bo tam przegrałem (na początku, przyp. red.)! »

Wylot Chiny 2019

Gdy tylko odleci, Lewis Hamilton przejmuje Valtteriego Bottasa. ©DPPI

Ferrari w trybie samozniszczenia podczas Grand Prix Chin

W tym wyścigu Ferrari po prostu zrobiło… Ferrari. Strategiczne wybory i komunikacja, które przypominają nam o najciemniejszych godzinach Scuderii. W drodze, Charles Leclerc, rozpocząłem z czwartego miejsca, zdaje Sebastian Vettel, zawstydzony nieudanym odejściem Bottasa. Na 10. i 11. okrążeniu włącza się radio Monako. Na ścianie transalpejskiej jego kierowca otrzymuje rozkaz przepuszczenia kolegi z drużyny, który zaczyna się niecierpliwić za nim. Chociaż rywalizuje dopiero w swoim trzecim Grand Prix z mistrzem Ferrari F2 Biegi 2017. Jednak Lerclerc skarży się i wyjaśnia „marnować dużo czasu” za Sebastianem Vettelem.

W zasadzce tego zamieszania znajdujemy Max Verstappen. Holender zatrzymuje się pierwszy i oczywiście Sebastien Vettel natychmiast zabezpiecza się, przechodząc również przez boks, co pozwala mu utrzymać swoją pozycję. Jeśli chodzi o Charlesa Leclerca, Ferrari ma inne plany: przejście na strategię jednego przystanku, co jest bardzo optymistyczne, żeby nie powiedzieć niepewne. Uszkodzenie opon było zdecydowanie zbyt poważne, musiał przyjechać po raz drugi i stracił całe prowadzenie. Pod koniec wyścigu młody 21-letni kierowca, piąty pod flagą w szachownicę, wydawał się szczególnie zirytowany.

„Trzeba spojrzeć na ogólny scenariusz wyścigu. Z mojego kokpitu było to trochę trudne do zrozumienia. Czasami nie widzimy tego samego w odniesieniu do ściany boksu. Kiedy jesteś w samochodzie i otrzymujesz tego rodzaju wiadomość, zawsze jest to trochę frustrujące. Zaakceptowałem tę sytuację, posłuchałem i skupiłem się na wyścigu. »

Ha(1000)ton

Jako symbol, Grand Prix Chin 2019 zostało w dużej mierze zdominowane przez człowieka, który napisał wspaniałą kartę w historii Formuły 1. Lewis Hamilton, który wystartował z drugiej pozycji, po cichu i bez większych problemów wygrał przed swoim kolegą z drużyny Valtterim Bottasem. Brytyjczyk wszedł jeszcze dalej do wielkiej księgi F2, zajmując po raz 1. najwyższy stopień podium podczas 75. Grand Prix. W sumie to wszystko, co zapamiętamy z tego wyścigu. Prawie bez walki, każdy w swoim tempie. Pierre Gasly powiedział nawet po wyścigu, że ma takie przeczucie „przepłynąć Saharę” był taki samotny.

Grand Prix Chin 2019 nie zapewniło nam zatem niezwykłego weekendu, ale to nie znaczy, że w tym roku historia się powtórzy. W ciągu 5 lat jednomiejscowe samochody zmieniły się drastycznie, podobnie jak świat Formuły 1. Po raz pierwszy tor w Szanghaju będzie weekendem sprinterskim. W programie dwa wyścigi, ku wielkiemu przerażeniu pilotów…

CZYTAJ TAKŻE > Alpine F1 dementuje plotki i „kategorycznie” zapewnia, że ​​nie jest na sprzedaż

0 Zobacz komentarze)