Chwilę po ogłoszeniu przez FIA zmian w regulaminie, które mają wejść w życie już podczas Grand Prix Miami 3 maja, James Vowles, szef zespołu WilliamsWyraził poparcie dla tych decyzji, które wciąż wymagają ratyfikacji w przyszłym głosowaniu. Jednak wynik głosowania prawdopodobnie nie będzie decydujący, biorąc pod uwagę, że wszystkie zainteresowane strony wynegocjowały i zaakceptowały te różne zmodyfikowane parametry, przede wszystkim dotyczące bezpieczeństwa.
CZYTAJ TAKŻE > Przepisy F1: zmiany ogłoszone przez FIA
„To rozsądne zmiany, a zespoły, FIA i Formuła 1 „W ciągu ostatnich kilku tygodni wykonali świetną pracę, aby osiągnąć porozumienie” – napisał Vowles na swoim koncie X (dawniej Twitter). „Formuła 1 dostarczyła nam wspaniałych wyścigów od początku roku, ale to naturalne, że zawsze dążymy do poprawy. Z niecierpliwością czekamy na wdrożenie tych zmian od Miami”.
Dwa z celów tych zmian regulacyjnych to uczynienie kwalifikacji bardziej ekscytującymi (z mniejszą liczbą przypadków superclippingu, w których kierowcy zwalniali, mimo że jechali na pełnym gazie, aby naładować akumulatory) oraz zwiększenie bezpieczeństwa wyścigu po wypadku Olivera Bearmana na torze Suzuka. Brytyjski kierowca z Haas musiał unikaćAlpine Franco Colapinto, którego dogonił, wykorzystując znaczną różnicę prędkości przed zakrętem Spoon, kończąc wyścig w ścianie opon.
Dodatek do procedury startowej, z automatycznym uruchomieniem systemu MGU-K w przypadku kierowców wykazujących nienormalnie niskie przyspieszenie na starcie, zostanie przetestowany w Miami, zanim zostanie wdrożony już przed Grand Prix Kanady. Zmiany w przepisach były oczekiwane, zwłaszcza biorąc pod uwagę przerwę spowodowaną odwołaniem Grand Prix Bahrajnu i Arabii Saudyjskiej, zaplanowanych na kwiecień.
Kontynuuj czytanie na te tematy:

Skomentuj ten artykuł! 0