Niezależnie od tematu wydaje się, że George Russell i Lewis Hamilton nigdy nie nadają na tych samych falach. W ten weekend, w słońcu Florydy, jeden miał prawdopodobnie najgorszą niedzielę w sezonie, a drugi najlepszą.
George Russell przeszedł piekło na amerykańskim asfalcie. Startując z 7. miejsca Brytyjczyk już na starcie natychmiast stracił trzy pozycje: „Szczerze mówiąc, od początku do końca był to dość kiepski wyścig. Dobrze zacząłem, ale kiedy Checo (Perez) wskoczyłem do środka i wróciłem na tor, wszyscy musieli go wyprzedzić, a mnie to kosztowało trzy miejsca. »
Po ukończeniu pierwszych pętli George Russell nie był w stanie wstać i utknął za małym pociągiem DRS. „Po prostu nie miałem rytmu, on wzdycha. Musiałem więc sprawdzić samochód, sprawdzić dane, bo coś było nie tak. To zdecydowanie trudniejszy weekend niż wszystkie pozostałe, ale wyniki wszystkich były stosunkowo podobne. Jesteśmy pomiędzy 5. miejscem w dobry dzień i 8. w zły dzień, a dzisiaj był zły dzień. »
Hamilton na chmurze
Najlepsza niedziela LH w 2024 roku. Jak dotąd… 👊 pic.twitter.com/J4mrQV0FT6
- Mercedes-AMG PETRONAS F1 Zespół (@MercedesAMGF1) 6 maja 2024 r.
Jeśli chodzi o siedmiokrotnego mistrza świata, czas jest dobry. Dzięki znacznie wyższemu tempu w porównaniu do swojego kolegi z drużyny (średnio o 0″316 szybciej) Lewis Hamilton był w stanie rozpocząć dobry powrót, który mógł nawet wysunąć go na prowadzenie… czerwony Byk.
„Naprawdę podobał mi się ten weekend pod względem wyścigów, zadeklarował Brytyjczyk w strefie mieszanej. Na torze było mnóstwo frajdy, stoczyłem kilka naprawdę świetnych bitew. To znaczy, wchodząc w zakręt 11, uderzając w ścianę, z zablokowanymi kołami, pomyślałem: „O mój Boże, albo wyprzedzę, albo nastąpi poważny wypadek”. Potem udało mi się utrzymać Red Bulla, było naprawdę fajnie, mój zespół wykonał dobrą robotę! »
Na jakiej nodze powinien teraz tańczyć Lewis Hamilton? Pochodzący ze Stevenage miał kolejny mieszany weekend. Dla przypomnienia, podczas Sprintu zajął 16. pozycję po otrzymaniu kary za nadmierną prędkość w depot oraz spowodowaniu wypadku w pierwszym zakręcie. Wydawało się, że przed niedzielnym wyścigiem łaska wpłynęła na Brytyjczyka, który jechał tempem zbliżonym do liderów.
CZYTAJ TAKŻE > Ocon zdobywa pierwszy punkt w sezonie dla Alpine : „czuję się dobrze”
Kontynuuj czytanie na te tematy:
komentarze
*Przestrzeń zarezerwowana dla zalogowanych użytkowników. Proszę vous connecter aby móc odpowiedzieć lub opublikować komentarz!
1 Uwagi)
Aby napisać komentarz
Yves-Henri RANDIER
06 o 05:2024
Jedno jest pewne: McLaren z silnikiem „klienta” Mercedesa radzi sobie znacznie lepiej niż Brixton Mercos!!