McLaren w trybie „ograniczenia szkód” w Chinach!

Obecnie trzecia siła na boisku, McLarenowie Lando Norrisa i Oscara Piastriego, walczą o utrzymanie Ferrari na początku sezonu. Mało prawdopodobne jest, aby Szanghaj odwrócił ten trend.

opublikowany 14/04/2024 à 18:10

Jeana-Michela Desnouesa

0 Zobacz komentarze)

McLaren w trybie „ograniczenia szkód” w Chinach!

McLaren boi się chińskiej podróży! Zdjęcia: DPPI

Sześć miesięcy temu jednomiejscowe zespoły z siedzibą w Woking był drugi najszybszy na Suzuce, Norris et Piastrowie kierownik Max Verstappen na podium. Wynik, którego nie udało im się powtórzyć w ostatni weekend. „ Seria ulepszeń nie wystarczy, ponieważ Ferrari będzie miał także swój, nie oszukując się, wyjaśnia Andrea Stella, menadżerka zespołu. Biorąc to pod uwagę, w ubiegłym roku przez cały sezon udało nam się wyprzedzić naszych konkurentów pod względem rozwoju, a cel jest ten sam. Dopóki widzimy, że to, co zaplanowaliśmy, urzeczywistnia się na torze, jesteśmy usatysfakcjonowani, ponieważ wiemy, że podążamy właściwą drogą. »

Norris z przodu Sainz i Piastri przed Leclercem w kwalifikacjach na torze Suzuka zapowiadały jednak bliską konfrontację pomiędzy McLarenami a produktami Maranello. Czy to ten ostatni ostatecznie zrobił postęp, czy Woking był zbyt konserwatywny w wyścigu?

« Może po trochu jednego i drugiego, awansuje włoski menadżer. Dzięki zestawowi miękkich opon mogliśmy złagodzić niektóre obecne deficyty, np. w zakrętach przy niskiej prędkości. W tym przypadku przy dużej przyczepności można zrekompensować niektóre słabości samochodu. Na przykład nie traciliśmy dużo czasu na nawrotach i innych wolnych zakrętach. Niestety przy twardej gumie z każdą pętlą tracimy jedną dziesiątą. Po 10 okrążeniach opona jest o sekundę wolniejsza, a słabe strony samochodu są bardziej widoczne. » Sytuacja, która okazała się bardziej penalizująca dla australijskiego kandydata niż dla doświadczonego Brytyjczyka.

« Kiedy degradacja jest tak duża, podkreśla Stella, Aby poprawić degradację, potrzebne jest doświadczenie. A jeśli poprawisz go o 5%, zaoszczędzisz mnóstwo czasu. Faktem jest, że Oscar zrobił ogromne postępy od września ubiegłego roku, który był dla niego pierwszym w Japonii. » W przyszłym tygodniu rodaka z Melbourne czeka nowy skok w nieznane, gdyż tor w Szanghaju będzie dla niego dużym odkryciem, a małym dla większości jego przeciwników, którzy będą musieli trochę odkurzyć swoje wspomnienia. strona, ostatnie Grand Prix Chin odbyło się w 2019 roku.

Czekając na Miami…

« To powrót po pięciu latach, który z pewnością stworzy pewne trudności, ale może również zaoferować możliwości, ponieważ wszyscy będą na tym samym wózku. Niektórzy bez wątpienia będą mogli z tego skorzystać, ale jestem co do nas trochę ostrożny, boi się człowieka z Woking, ponieważ jest tak wiele wolnych zakrętów i zakrętów, że zdecydowanie nie jest to dla nas najlepszy tor na tym etapie sezonu. Będzie inaczej, gdy opracujemy samochód, ale na razie tego typu tory nie są dla nas najlepsze. Jest duża szansa, że ​​będziemy zmuszeni działać w trybie „ograniczenia szkód”. Mam nadzieję, że wtedy z Miami wejdziemy w bardziej komfortową strefę… »

Ten tryb „ograniczenia szkód” może zostać złagodzony przez ograniczenia nieodłącznie związane z weekendami „Sprintu”, pierwszymi w sezonie. Duża część wyników będzie wynikać ze zdolności zespołów do doskonałego zarządzania pierwszą sesją treningową pod względem ustawień. „ Powiedzmy, że w idealnym świecie wieje menadżera, Chiny nie powinny były być gospodarzami wydarzenia Sprintu. » Wszystko oczywiście bez chińskości!

CZYTAJ TAKŻE > McLaren goni Ferrari o drugie miejsce

0 Zobacz komentarze)