Pozostały tylko dwie godziny wyścigu w Le Mans. W ostatnich dwóch godzinach 24-godzinnego wyścigu motocyklowego Le Mans w 2026 roku, wyścig przybrał dramatyczny obrót. Po intensywnym poranku tempo spadło w miarę zbliżania się do mety. Czołowe zespoły utrzymują przewagę, a ruch uliczny jest nieco mniejszy z powodu licznych wycofań zawodników.
Jednak nie ma mowy o odciążeniu Yamahy. Na czele, motocykl numer 1 kontynuuje pokaz mistrzostwa. Leandro Mercado, Marvin Fritz, a następnie Karel Hanika wymieniali się bezproblemowo, budując komfortową, sześciookrążeniową przewagę nad Suzuki numer 12. Celem YART będzie utrzymanie tej przewagi i płynne dotarcie do mety zaplanowanej na godzinę 15:00.
Suzuki Yoshimura Sert Motul utrzymuje się na drugim miejscu. Walka o trzecie miejsce zaostrza się między BMW #37, prowadzonym obecnie przez Michaela van der Marka, a fabrycznym Kawasaki. Belgijska maszyna musi uważnie obserwować #11, który zmniejszył stratę do dwóch okrążeń po licznych wpadkach z dzisiejszego poranka, pogłębionych 10-sekundową karą za zatrzymanie się i ruszanie za incydent na 7. zakręcie. Strata jest jednak nadal wystarczająca, aby zapewnić kontrolowany finisz i miejsce na podium.
W dalszej części klasyfikacji sytuacja pozostaje bez zmian. Pierwsza dziesiątka nie zmienia się już, a różnice między zawodnikami ustabilizowały się. Kierowcy pokonują zakręty płynnie i w kontrolowany sposób. Na niecałe dwie godziny przed końcem, ten ostatni odcinek wyścigu przypomina teraz test wytrzymałości dla całej stawki.
W tych warunkach zespół Yart-Yamaha obronił tytuł w Le Mans, a fabryka w Iwata zapewniła sobie szóste zwycięstwo w wyścigu motocyklowym 24 Hours of Le Mans.
CZYTAJ TAKŻE > 24-godzinny wyścig Le Mans – H+20: Suzuki umacnia swoją 2. pozycję za Yamahą
24-godzinny wyścig motocyklowy Le Mans 2026
Ranking po 18 godzinach ścigania:
Wytrzymałość motocykla


Skomentuj ten artykuł! 0