Wszystko wskazuje na to, że na początku sezonu 2026 nic nie będzie łatwe dla Mavericka Viñalesa. Były zawodnik Aprilii ma wyjątkowo trudny początek roku, nie zdobywając ani jednego punktu i zajmując 22. miejsce na 23 zawodników w klasyfikacji generalnej mistrzostw świata. Z 16. miejscem w Tajlandii jako swoim najlepszym wynikiem, Viñales jest cieniem samego siebie, podczas gdy jego kolega z zespołu, Enea Bastianini, zdołał już stanąć na podium w wyścigu sprinterskim w Austin i zająć 6. miejsce w Grand Prix następnego dnia.
Jednak w Teksasie Viñales nie mógł skorzystać z odzyskanej formy w KTM-ie, ponieważ wycofał się z powodu przesunięcia śruby po poprzedniej operacji barku. W ramach ostrożności, dziesięciokrotny zwycięzca w MotoGP wolał nie biegać i pod koniec marca musiał poddać się operacji korekcyjnej, w wyniku której śruba została umieszczona na właściwym miejscu.
To z pewnością drobna interwencja, która jednak wymaga czasu na rekonwalescencję i pozbawia Viñalesa możliwości powrotu do rywalizacji w czwartej rundzie sezonu w Jerez (Hiszpania). „Oczywiście, że nie ścigam się w ten weekend w Jerez, to dla mnie bardzo ważne wydarzenie i mój pierwszy domowy wyścig w tym sezonie”. Maverick Viñales żałuje„Dobrze znam swoje ciało i na razie priorytetem jest dobra regeneracja, abym mógł wrócić w jak najlepszej formie na resztę sezonu. Wszystko idzie w dobrym kierunku, a celem jest być gotowym na… Le Mans. » Zespół Tech3 rozważał zastąpienie go kierowcą testowym KTM, Polem Espargaró, ale były kierowca francuskiego zespołu (od 2014 do 2016 roku, a następnie w 2023 roku) jest… również kontuzjowany!
CZYTAJ TAKŻE > 24-godzinny wyścig motocyklowy Le Mans: triumfy YART-Yamaha w Le Mans
Z kolei Pol Espargaró kontuzjowany
W rezultacie, z powodu braku czasu i rozwiązań, Tech3 i KTM podjęły decyzję o wystawieniu tylko jednego motocykla – Enei Bastianiniego, który będzie chciał potwierdzić postępy osiągnięte w Teksasie przed długą przerwą spowodowaną przełożeniem Grand Prix Kataru. „Najważniejsza dla nas jest rekonwalescencja Mavericka. Przerwa w kalendarzu pozwoliła mu skupić się na rehabilitacji i miejmy nadzieję, że opuści tylko jeden wyścig”. zapewnia Nicolas Goyon, kierownik zespołu Tech3. „Wydaje się, że jest na dobrej drodze do powrotu w Le Mans, co jest bardzo pozytywne. Szkoda też, że Pol, nasz rezerwowy zawodnik, doznał kontuzji w tym okresie, bo znamy go dobrze i byłby solidnym wzmocnieniem dla zespołu w Jerez. Mając niewiele czasu przed zawodami, rozważyliśmy wszystkie dostępne opcje, ale ostatecznie zdecydowaliśmy się skupić na maksymalnym wykorzystaniu jednego motocykla w tej rundzie”.
„Nie proszę o takie sytuacje, ale one i tak się zdarzają”. „Günther Steiner, dyrektor generalny francuskiego zespołu, odetchnął z ulgą”. „Oczywiście jest w tym pewna ironia, ale prawda jest taka, że nie tak chcieliśmy przyjechać do Jerez. Najpierw Maverick wracał do zdrowia, potem Pol kontuzjował rękę i nagle cały plan bardzo szybko się zmienił. Rozważaliśmy alternatywy, ale musimy też podejmować rozsądne decyzje dla zespołu i całego projektu. Pozytywem jest to, że Enea przyjeżdża w ten weekend z dobrą passą po Austin, co daje nam solidny fundament przed europejską trasą.”
Po wyścigu w Jerez (24-26 kwietnia) kierowcy udadzą się do Le Mans, gdzie odbędzie się długo oczekiwany Grand Prix Francji w dniach 8-10 maja.
Skomentuj ten artykuł! 0