Kanaryjskie: Yoann Bonato: „Chcielibyśmy to wygrać ponownie”

Niedawni zwycięzcy Charbo, Yoann Bonato i Benjamin Boulloud, wezmą w tym tygodniu udział w pierwszym ze swoich trzech wyścigów ERC w tym sezonie. Zwycięzcy ubiegłorocznej imprezy mają nadzieję na podwójny wynik.

opublikowany 01/05/2024 à 14:29

Loïc ROCCI

0 Zobacz komentarze)

Kanaryjskie: Yoann Bonato: „Chcielibyśmy to wygrać ponownie”

Czy zwycięzcy B i B z 2023 roku powtórzą swój sukces na Wyspach Kanaryjskich w ERC w najbliższy weekend? (Zdjęcie: Red Bull)

Po twoich 2e miejsce w Le Touquet, czy zwycięstwo w Charbonnières było ważne, aby z pełną pewnością zaprezentować się na Wyspach Kanaryjskich?

Tak i nie. Wiem, że pierwsze spotkanie w roku zawsze kryje w sobie niespodzianki. Warunki często są skomplikowane i najważniejsze jest je pokonać bez popełniania błędów. Nie musieliśmy wygrać, ale musieliśmy osiągnąć wynik. W Charbo bardzo zależało mi na tym, aby wszystko układało się dobrze w zespole. Nie chciałem, aby wątpliwości wkradły się do zespołu, który dopiero zaczynał, ani aby ludzie myśleli, że wcześniej było lepiej. Być może bardziej chciałam wszystkich uspokoić.

Czy rywalizacja na Wyspach Kanaryjskich w nowej strukturze Trajectus Motorsport zmienia sytuację?

Nie na tę rundę. Tworzą go ludzie znający się na rzeczy rallye dlatego mistrzostwo Francji lub ERC, to niewiele zmienia. Tym, który ostatecznie ma najmniej punktów odniesienia, jest Benoît (Tréluyer, przyp. wydawcy) i on szybko rozumie, jak to działa. Jest wyjątkowy, dzieli się z nami swoją opinią…

Od 2020 roku nie przegapiłeś żadnej edycji. Czy są jeszcze odkrycia na 5e udział?

Tak naprawdę nie ma zbyt wiele nowego. Z Benjaminem (Boulloud, jego pilot, przyp. red.) zaczynamy go dobrze znać. To naprawdę rajd, który uwielbiam. To najważniejsza impreza asfaltowa.

Jaki jest sekret osiągnięcia sukcesu?

Potrzebujesz świetnego samochodu. Jeśli jest dobrze wyregulowany, szybko powoduje odchylenia. To trochę jak gokart, nie ma pionu, ale nie musi być za sztywny. Aby zrozumieć, jak uzyskać przyczepność, trzeba wykazać się odrobiną finezji, ale kiedy już to opanujesz, jest to prawdziwa przyjemność.

Co zainspirowała Cię pierwsza runda na Węgrzech?

Trudno będzie porównać z tym, co wydarzyło się podczas tej próby, ponieważ miało to miejsce na ziemi. Nadal byłem szczęśliwy, widząc świetne występy Mathieu Franceschiego. Na Wyspach Kanaryjskich ryzykujemy spotkaniem lokalnych lub hiszpańskich zawodników, którzy są tam zawsze szybcy.

Jaki jest Twój cel?

Chcielibyśmy znów wygrać, ale nie będzie to łatwe.

Czy wygrana w 2023 roku może sprawić, że będziesz zbyt pewny siebie?

Nie ma mowy ! Mając doświadczenie, jakie zdobyliśmy we Francji, gdzie odnieśliśmy kilka sukcesów, wiem, że za każdym razem jest to trudniejsze. Na przykład następny Mont-Blanc, nie wiem, czy dam radę, mimo że wygrywaliśmy go 7 razy. Nie będzie nadmiernej pewności siebie. Wolę zachować wątpliwości… co wymaga od nas oddania wszystkiego.

Loïc ROCCI

Dziennikarz specjalizujący się w łączeniu przeszłości, teraźniejszości i przyszłości... z południowym akcentem

0 Zobacz komentarze)