Dopiero pod koniec wyścigu sytuacja stała się w pełni jasna. Startując z ósmej pozycji, Ai Ogura cierpliwie i pewnie piął się w górę, podobnie jak Jorge Martín, który awansował z siódmej pozycji. Japoński kierowca zbliżył się nawet do Marco Bezzecchiego na ostatnich okrążeniach, ale nie zdołał przypuścić zdecydowanego ataku na lidera mistrzostw, ostatecznie zadowalając się trzecim miejscem, które i tak było dla niego pierwszym trofeum. „Cóż mogę powiedzieć, to niesamowite! Wyścig był trudny, próbowałem atakować od samego początku, ale straciłem kilka pozycji i musiałem się odbić. Nie był to łatwy wyścig, ale na mecie miałem dobre tempo. Jestem bardzo zadowolony z moich mechaników i zespołu, będziemy świętować!”
Ten wynik jest historyczny z kilku powodów. Ai Ogura zostaje pierwszym japońskim kierowcą, który stanął na podium w MotoGP Od czasu zwycięstwa Katsuyukiego Nakasugi podczas Grand Prix Walencji w 2012 roku – to prawie czternaście lat oczekiwania na Japonię w klasie premium. Co więcej, Jorge Martín wygrał, Marco Bezzecchi zajął drugie miejsce, a Ai Ogura trzecie, więc Aprilia po raz pierwszy zmonopolizowała całe podium MotoGP – wyczyn, który ilustruje rosnącą siłę włoskiej marki w mistrzostwach.
Pierwszy z wielu?
To miejsce na podium jest ukoronowaniem stałego rozwoju młodego zawodnika od momentu jego debiutu w klasie premium. Japończyk, który w 2025 roku startował w swoim pierwszym pełnym sezonie MotoGP w barwach Trackhouse Racing, wcześniej osiągał stagnację punktową, ale nigdy nie udało mu się znaleźć w pierwszej trójce. Jego najlepszym wynikiem przed niedzielnym wyścigiem w Le Mans było czwarte miejsce, które osiągnął podczas Grand Prix Tajlandii – szklany sufit, który teraz w spektakularny sposób rozbił, na jednym z najbardziej wymagających torów w kalendarzu i w trudnych warunkach wyścigowych.
CZYTAJ TAKŻE > GP Francji: Jorge Martín wraca do zwyciężania w MotoGP
Kontynuuj czytanie na te tematy:
Skomentuj ten artykuł! 0