W Le Mans, Fabio Quartaro Odnalazł na nowo radość z jazdy swoją Yamahą po trudnym początku sezonu, z trudem oswajając M1 V4, której słabości w porównaniu z innymi producentami są niezliczone. Pomimo pracowitego weekendu w domowym wyścigu, Francuzowi udało się zapewnić sobie doskonałe 6. miejsce. Ale bardziej niż sam wynik, to przewaga nad zwycięzcą na mecie – zaledwie 7,7 sekundy dzieląca go od Jorge Martína – dała mu nadzieję.
Tydzień później MotoGP Yamaha przygotowuje się do wyścigu o GP Katalonii, szóstej rundzie sezonu, na torze Circuit de Barcelona-Catalunya. Jej głównym pragnieniem jest potwierdzenie dobrych nastrojów na innym torze. „Największą różnicą nie była większa moc motocykla”., wyjaśnia Fabio Quartararo mediom obecnym w Barcelonie odnośnie poprzedniego spotkania. Przez pierwsze cztery wyścigi nie byłem w stanie jechać. Teraz mogę cisnąć. W Le Mans jechałem na limicie od pierwszego do ostatniego okrążenia. Było fajnie, ale brakowało nam trochę kąta pochylenia, mocy i przyczepności, żeby utrzymać się w czołówce.
Osiągnięcie wyniku podobnego do tego w Le Mans byłoby dla zainteresowanej osoby niezwykle satysfakcjonujące: „Jeśli będziemy konsekwentnie plasować się w odległości dziesięciu sekund od zwycięzcy, to będzie to pozytywny wynik, ale nie wnieśliśmy niczego nowego. Brakuje nam wielu rzeczy i wciąż nie znaleźliśmy klucza do sukcesu”. „stawia sprawy we właściwej perspektywie”, mówi mistrz świata z 2021 r.
Fabio Quartararo odwiedza Marca Márqueza
Tym bardziej, że w Barcelonie kwestia przyczepności, kluczowa na często szorstkim katalońskim torze, jest przedmiotem troski kierowcy Yamahy: „Ten tor prawdopodobnie będzie dla nas jeszcze gorszy. Wiemy, że już teraz brakuje nam przyczepności na torze, który oferuje jej wystarczająco dużo, więc na nawierzchni, która nie ma przyczepności, będziemy mieli kłopoty. Podczas wyścigu degradacja opon jest duża, więc nie zawsze możemy wykorzystać ich pełen potencjał. Zobaczymy w sobotę i niedzielę”.
Po przybyciu do Katalonii Fabio Quartararo udał się również, aby sprawdzić stan zdrowia Marca Márqueza, który był obecny na torze, chociaż nie brał udziału w szóstej rundzie sezonu z powodu kontuzji stopy odniesionej podczas sprintu Grand Prix Francji. W związku z tym musiał spodziewać się podwójnej operacji poza wyścigiem.
„Wysłałem mu wiadomość przed wyjazdem, spotkałem jego ojca i poszedłem do niego, żeby zaoferować mu wsparcie. Nikt nie cieszy się z poważnych upadków i kontuzji”. Odnosząc się do ostatnich występów Márqueza, mimo osłabionego barku, dodaje: „Nie znamy dokładnej skali jego bólu, tylko on może to ocenić, ale jego czasy okrążeń, zwłaszcza w Q1 w Le Mans (Gdzie pobił rekord okrążenia(Uwaga redaktora) pokazują, że nadal jest niezwykle szybki.
Przypominamy, że po Grand Prix Katalonii odbędzie się drugi w tym roku oficjalny test, który pozwoli stałym zawodnikom każdego zespołu przetestować najnowsze rozwiązania producenta. Fabio Quartararo nie spodziewa się jednak żadnych ulepszeń ze strony Yamahy w tym zakresie.
CZYTAJ TAKŻE > GP Francji: Jorge Martín wraca do zwyciężania w MotoGP

Skomentuj ten artykuł! 0