Po prostu niepokonany, Marco Bezzecchi odniósł trzecie zwycięstwo w tyluż Grand Prix w tym sezonie, a w niedzielnych wyścigach zaliczył nawet piąte z rzędu zwycięstwo, triumfując w Portugalii i Walencji w zeszłym roku. Włoch, który jest obecnie rekordzistą pod względem liczby kolejnych okrążeń na prowadzeniu w Grand Prix, nie krył radości po wyjątkowo frustrującym sprincie, który zakończył się wypadkiem z toru.
« Jestem niesamowicie szczęśliwy. W sobotę, jak widzieliście, popełniłem błąd i ważne było, żeby w niedzielę dobrze wystartować. Jestem bardzo szczęśliwy, atmosfera tutaj w Teksasie jest naprawdę niesamowita, dziękuję wszystkim kibicom za wsparcie.
Urodzony w Rimini zawodnik, który odzyskał prowadzenie w mistrzostwach świata, podziękował swojej drużynie, która nadal go wspierała po kosztownym błędzie w sprincie. Marco Bezzecchi, który świetnie rozpoczął sezon u boku kolegi z drużyny, Jorge Martína, ma nadzieję, że będzie on kontynuowany, choć Włoch nie mówi jeszcze o walce o tytuł, ponieważ sezon jest jeszcze bardzo długi.
Zespół był dla mnie bardzo dobry i bardzo mnie wspierał. W sobotę byłem bardzo smutny, a oni dali mi dodatkową motywację, żeby dziś wrócić do formy. Cieszę się też z powodu Jorge, zasługuje na wszystko, co go spotkało. Postaramy się utrzymać tę dobrą passę!
CZYTAJ TAKŻE > GP USA: Marco Bezzecchi wygrywa i dołącza do Márqueza i Rossiego
Kontynuuj czytanie na te tematy:
Skomentuj ten artykuł! 0