Álex Márquez wyznacza tempo podczas FP1 Grand Prix Katalonii, na torze, na którym odniósł swoje drugie zwycięstwo w MotoGP w zeszłym roku. Uzyskując najszybszy czas sesji – 1:39.950 – lokalny zawodnik od razu narzucił tempo, którego żaden z jego rywali nie był w stanie dotrzymać, ani Ducati, ani Aprilia.
To nie zawodnik Gresiniego wyróżniał się na początku sesji. Od momentu otwarcia alei serwisowej, przy zachmurzonym niebie w Barcelonie i pomimo wciąż niskich temperatur, Jorge Martín wykonał kilka solidnych prób. Bardzo aktywny od pierwszych minut, Hiszpan zaliczył serię szybkich okrążeń i szybko się wyróżnił, ocierając ramię w zakręcie nr 5 – manewr, który stał się jego znakiem rozpoznawczym na torze w Barcelonie, gdy tylko pozwalają na to warunki.
Zwycięzca Grand Prix Francji stracił jednak impet. Po wypadku na ostatnim odcinku toru w połowie dystansu, nie wsiadł z powrotem na RS-GP i skarżył się na ból w lewym przedramieniu. Mimo to, po pierwszym treningu, był w stanie wrócić na tor, aby wykonać starty treningowe. Ostatecznie ukończył sesję na drugim miejscu, trzy dziesiąte sekundy za Alexem Márquezem. Fabio Di Giannantonio skompletował pierwszą trójkę, tracąc cztery dziesiąte sekundy.
Dwa fabryczne KTM-y Pedra Acosty i Brada Bindera miały wypadki na drugim zakręcie, gdzie w wyniku podobnych kraks wylądowały w żwirze. Incydent nie miał żadnych konsekwencji dla #37, który ukończył pierwszy trening z czwartym najszybszym czasem, tuż za Fabio Di Giannantonio.
Po stronie francuskiej Johann Zarco uzyskał 10. najszybszy czas w sesji, wyprzedzając swojego kolegę z zespołu Diogo Moreirę, jako najlepszy kierowca Hondy. Mimo to tracił pół sekundy do lidera. Fabio Quartaro zajął 14. miejsce w sesji, znacznie wyprzedzając Yamahę Augusto Fernandeza, Álexa Rinsa i Topraka Razgatlıoğlu, którzy byli na końcu stawki, ale wciąż tracąc trzy dziesiąte sekundy do Jacka Millera, który zajął dobre 8. miejsce.
CZYTAJ TAKŻE > Harmonogram MotoGP GP Katalonii

Skomentuj ten artykuł! 0