Na Grand Prix Francji MotoGP W 2026 roku najprawdopodobniej pojawi się deszcz, który popsuje imprezę... lub uszczęśliwi lokalną gwiazdę, zwycięzcę deszczowej edycji 2025: Johanna Zarco.
Akcja rozpocznie się przy stosunkowo niewielkim zagrożeniu deszczem w piątek, który ma być najsuchszym dniem imprezy na torze Bugatti. Jednak w sobotę sytuacja się skomplikuje. Sprint, pierwszy wyścig weekendu zaplanowany na godzinę 15:00, ma być deszczowy, z 50% szansą na przelotne opady deszczu po południu w Le Mans. W niedzielę na torze ponownie pojawią się charakterystyczne dla regionu Sarthe przelotne opady deszczu. Ryzyko opadów wzrośnie do 80% po południu, tuż przed rozpoczęciem Grand Prix o godzinie 14:00, a regionowi Sarthe grożą burze. Chociaż prognoza pogody może się jeszcze zmienić w miarę zbliżania się imprezy, deszcz wydaje się nieunikniony.
Czy Johann Zarco powtórzy swój wyczyn z 2025 roku?
W 2025 roku deszcz przetasował układ sił jeszcze przed startem wyścigu, opóźniając rozpoczęcie Grand Prix Francji. Sytuacja zmieniła się dramatycznie na siódmym okrążeniu. Podczas gdy bracia Márquez zjechali do boksów, aby zmienić motocykl na odporny na deszcz, Johann Zarco znalazł się na prowadzeniu. Na ojczystej ziemi, pochodzący z Cannes kierowca musiał zmierzyć się z samym Marcem Márquezem, który zagroził prowadzeniu numeru 5, gdy tylko wrócił na tor. Jednak w deszczu Johann Zarco zdziałał cuda i utrzymał przewagę nad dziewięciokrotnym mistrzem świata. Z 16-sekundową przewagą nad rywalem na cztery okrążenia przed końcem, Francuz trzymał kibiców w napięciu. Z każdym okrążeniem był coraz bliżej zwycięstwa w Grand Prix Francji. Z każdym okrążeniem musiał pokonywać zdradliwe warunki mokrego asfaltu toru Bugatti. I udało mu się. Johann Zarco odniósł wówczas triumf na ojczystej ziemi, stając się pierwszym Francuzem, który zwyciężył w najwyższej kategorii w Le Mans.
Jeśli zatem Grand Prix Francji MotoGP 2026 również będzie naznaczone ulewnymi opadami deszczu, oczekiwania wobec zespołu LCR będą wysokie. Zwłaszcza że w Jerez Johann Zarco po raz kolejny pokazał swoje umiejętności w ulewnych deszczach, dzielnie walcząc o pole position na mokrym asfalcie toru Jerez-Ángel Nieto. Choć Marc Márquez ostatecznie go wyprzedził, Johann Zarco z pewnością nie zhańbił się, będąc jedynym kierowcą, który był w stanie rzucić wyzwanie numerowi 93 w tych zdradliwych warunkach. Taki występ rozpala nadzieje francuskich kibiców motocyklowych zbliżających się do 39. Grand Prix Francji MotoGP na torze Bugatti.
CZYTAJ TAKŻE > Harmonogram Grand Prix Francji MotoGP

Skomentuj ten artykuł! 0