588 dni. Powtórne operacje. I triumfalny powrót na najwyższy stopień podium. Jorge Martín wygrał Grand Prix Francji w Le Mans po wzorowym wyścigu, a jego pierwsze słowa na mecie mówiły wszystko: „To niesamowite. Myślę o mojej rodzinie, zespole, dziewczynie, psie i wszystkich, którzy byli ze mną w tym trudnym czasie. Brakuje mi słów, dziękuję wszystkim”.
Na torze pokaz był niezaprzeczalny. Startując z siódmej pozycji, Hiszpan wyprzedzał rywali jednego po drugim, narzucając tempo, którego nikt nie był w stanie dogonić. Na ostatnich okrążeniach zbliżył się do swojego kolegi z zespołu, Marco Bezzecchiego, a następnie wyprzedził go na szykanie Dunlop – tej samej, w której poprzedniego dnia zapewnił sobie zwycięstwo w sprincie – i pewnie zmierzał do zwycięstwa.
"Niech żyje Francja!"„Dzięki temu powrotowi, jest teraz w wyścigu o tytuł bardziej niż kiedykolwiek, rywalizując ze swoim kolegą z zespołu, który spędził znacznie więcej czasu na torze na włoskim motocyklu, odkąd obaj dołączyli do Aprilii w 2025 roku” – powiedział Jorge Martín w rozmowie z Canal+ po wyścigu. Obecnie dzieli ich tylko jeden punkt na szczycie klasyfikacji generalnej, ale sezon jest jeszcze długi – pozostało siedemnaście rund, a kolejną będzie Grand Prix Katalonii w przyszły weekend.
CZYTAJ TAKŻE > GP Francji: Jorge Martín wraca do zwyciężania w MotoGP
Kontynuuj czytanie na te tematy:
Alain Féguenne (🇱🇺 Luksemburg)
10 o 05:2026
Wspaniałe zwycięstwo Jorge Martina… w Le Mans 2026. Co za powrót… tego kierowcy… Wspaniały! 🍾🥂🍾🥂👍 😎 alainkf1@pt.lu
Banan
10 o 05:2026
"...moja dziewczyna, mój pies..." dziewczyna musi być szczęśliwa, przychodzi tuż przed psem!