Po uzyskaniu najszybszego czasu w piątkowej sesji treningowej w Le Mans, Johann Zarco zaliczył drugi z rzędu udany piątek w Barcelonie. Zajmując piąte miejsce w sesji, która gwarantowała awans do pierwszej dziesiątki, i tracąc mniej niż jedną dziesiątą sekundy do rekordu Pedra Acosty (1:38.710), Francuz ma kolejną szansę na dobre kwalifikacje w sobotę. Jednak za tym wynikiem kryje się opis dnia, który okazał się znacznie bardziej złożony, niż się wydawało.
Jeśli chodzi o dramatyczny finał sesji w Barcelonie, podczas której zakwalifikował się o włos, pochodzący z Cannes zawodnik tak relacjonuje: „Na ostatniej oponie, na pierwszym okrążeniu, nie udało mi się zahamować. Miałem świetny ślad aerodynamiczny z Maverickiem Viñalesem, ale nie mogłem się zatrzymać” Johann Zarco powiedział mediom obecnym w Katalonii. Na kolejnym okrążeniu miałem świetny pierwszy zakręt, ale motocykl mną trząsł, co zmusiło mnie do zredukowania biegu na czwarty.
I kontynuował: W trzecim zakręcie na czwartym biegu straciłem tył, bo ustawienia elektroniki były nieodpowiednie. Powiedziałem sobie więc, że nie mogę sobie pozwolić na przepalenie opony, licząc, że uda mi się kontynuować. Nie miałem wielkich nadziei, bo przy trzech okrążeniach na jednej oponie robi się skomplikowanie, ale ostatecznie wszystko poszło dobrze. Jestem bardzo zadowolony.
To obiecujący wynik, ale nie niweluje on trudności, jakie napotkał kierowca Hondy LCR w ciągu dnia. Jeśli jednak uda mu się je rozwiązać, spodziewa się bardzo pozytywnego zakończenia weekendu. „Barcelona to tor, który lubię, ale od rana prowadzenie motocykla nie jest dobre. Mamy problemy, które nie pozwalają nam nawet poradzić sobie z brakiem przyczepności na torze. Motocykl jest naprawdę trudny w prowadzeniu w zakrętach. To wszystko razem komplikuje sprawę. Ale to tor, który lubię i jeśli uda mi się osiągnąć to, czego chcę, to będzie to miejsce na podium”.
Aby tego dokonać, będzie musiał wykorzystać piątkowy wynik i postarać się poprawić, czego nie udało mu się zrobić w Le Mans, gdzie po doskonałym wyniku reszta weekendu była bardziej skomplikowana, naznaczona utratą pewności siebie po wypadku podczas drugiego treningu w sobotni poranek.
CZYTAJ TAKŻE > GP Katalonii – kwalifikacje: Quartararo i Zarco awansują do Q2!

Skomentuj ten artykuł! 0