Szóste miejsce, Quartararo podkreśla: „Nikt nie podjął większego ryzyka niż ja!”

Fabio Quartararo (Yamaha), który wystąpił w specjalnym malowaniu na swoim domowym Grand Prix, osiągnął nieoczekiwany wynik, kończąc wyścig na szóstym miejscu po 27 okrążeniach.

opublikowany 10/05/2026 à 19:26

Michaela Duforesta

  Skomentuj ten artykuł! 0

Szóste miejsce, Quartararo podkreśla: „Nikt nie podjął większego ryzyka niż ja!”

© Michelin Motorsport

Kwalifikacje i sprint już zaskoczyły kierowcę z Nicei, a niedzielne Grand Prix dopełniło dzieła. Drugie miejsce na pierwszym okrążeniu, Fabio Quartaro Przez kilka okrążeń udało mu się zmierzyć z najlepszymi maszynami na starcie, zanim brak konkurencyjności jego Yamahy dał mu się we znaki.

Zamiast spaść w klasyfikacji generalnej, mistrz świata z 2021 roku walczył jak szalony i zajął szóste miejsce, korzystając z kraks, które go spotkały, ale jednocześnie utrzymując za sobą znacznie szybsze motocykle przez znaczną część wyścigu. Po zmaganiach od początku sezonu, Quartararo zaczął dostrzegać światełko w tunelu, odzyskując formę.

„Dawno nie czułem się tak dobrze, mimo że wiemy, że nasz motocykl wciąż nie ma ogromnego potencjału. Byłem w stanie atakować na 100% i to było świetne, zwłaszcza na pierwszych kilku okrążeniach, gdzie wszystko jest ciasne, a wyprzedzanie łatwiejsze. Dałem z siebie wszystko, podjąłem dziś mnóstwo ryzyka, żeby utrzymać pozycję. Przynajmniej trochę walczyliśmy; pozycja to dla mnie tylko liczba, ale w Jerez dojechaliśmy 29 sekund za zwycięzcą, a dziś tylko siedem. To właśnie temu się bliżej przyglądam i myślę, że to był pozytywny aspekt.”

Jak zawsze, „El Diablo” dał z siebie wszystko, od pierwszego do ostatniego okrążenia. Ten duch walki to coś, co zawodnik z numerem 20 chce zachować jak najdłużej, wierząc, że kiedy będzie miał motocykl zdolny do ponownej rywalizacji w czołówce, lata zmagań z Yamahą YZR-M1, która nieustannie poszukiwała swojej prawdziwej formy, pozwolą mu wrócić na szczyt.

„Jestem szczęśliwy, bo zawsze daję z siebie wszystko, niezależnie od pozycji, zawsze atakuję i myślę, że dla mojej przyszłości dobrze jest ciągle przekraczać swoje granice. Chcę się uczyć jako kolarz. Czuję, że za każdym razem, gdy jestem na rowerze, uczę się, oczywiście, ale przede wszystkim nie chcę stracić motywacji do dawania z siebie 100%. Jak tylko zdobędę pakiet, będę atakował z całych sił, a rezultaty przyjdą same”.

pogląd Alpine od 07.05.26

Walcząc przez cały wyścig, Fabio Quartararo musiał stawić czoła wyjątkowo agresywnemu Ai Ogura. Ale jak sam twierdzi, nikt nie atakował tak mocno jak on w tę niedzielę! „Z pewnością nikt nie podjął tyle ryzyka co ja podczas 27 okrążeń! Hamowałem bardzo mocno; w pewnym momencie Mir był szybszy ode mnie i nie mógł mnie wyprzedzić. Ogura był dziś bardzo optymistyczny! Przynajmniej podczas dwóch wyprzedzeń, które wykonał, był trochę optymistyczny”.

Jeśli odejdzie Le Mans Mając na koncie dobry wynik i ogólnie kontrolowany weekend, zawodnik Yamahy wie jednak, że ekipa Iwaty nie jest jeszcze gotowa do regularnej walki w czołówce, biorąc pod uwagę bardziej skomplikowane weekendy Álexa Rinsa, Jacka Millera i Topraka Razgatlıoğlu.

„Gdyby motocykl miał lepsze osiągi, każdy mógłby to zademonstrować. To tylko kwestia wyczucia; czułem się trochę lepiej. Zobaczymy na innych torach, ale jestem w 100% pewien, że potrafię atakować. W pierwszych czterech wyścigach ledwo dawałem radę, to jest duża różnica. Widać to było również na okrążeniu kwalifikacyjnym; w Jerez byłem bardzo daleko od czasu okrążenia z 2025 roku, tutaj zabrakło mi tylko czterech dziesiątych. Czuję, że lepiej wyczuwam granice możliwości motocykla”.

CZYTAJ TAKŻE > Johann Zarco rozczarowany po Grand Prix Francji: „Naprawdę myślałem, że mogę być konkurencyjny”

Sklep Autohebdo

Zobacz sklep

Skomentuj ten artykuł! 0

Kontynuuj czytanie na te tematy:

Aby przeczytać także

komentarze

0 Uwagi)

Aby napisać komentarz