Noc 24-godzinnego wyścigu motocyklowego Le Mans w 2026 roku, rozgrywanego na torze Bugatti, okazała się ogromnym wyzwaniem dla zespołów startujących w 49. edycji imprezy. O świcie, po 18 godzinach wyścigu, motocykliści musieli zmierzyć się z chłodnymi warunkami nocnymi: temperatura spadła do 4°C, wysoka wilgotność powietrza sprawiła, że asfalt stał się śliski, a widoczność w świetle reflektorów motocyklistów była ograniczona. O świcie w wyścigu pozostało zaledwie około czterdziestu maszyn.
Na czele stawki stoi zespół BMW Motorrad World Wytrzymałość Zespół, z BMW nr 37, prowadzonym między innymi przez Stevena Odendaala i Michaela van der Marka, zdominował wyścigi z dnia na dzień. Dzięki starannemu zarządzaniu przebiegiem, pokonali ponad 500 okrążeń, utrzymując kontrolowane tempo pomimo łagodniejszych kątów pochylenia spowodowanych niepewną przyczepnością. Jednak ta dominacja załamała się o świcie wraz z serią tragicznych incydentów.
Trzy nieplanowane pit stopy w ciągu trzydziestu minut kosztowały ich utratę prowadzenia. Najpierw niewielka ilość dymu wykryta po lewej stronie motocykla zmusiła ich do wycofania się z wyścigu, a następnie wypadek Michaela van der Marka o 08:07 podczas wyprzedzania zawodnika z tyłu stawki spowodował jeszcze większą stratę czasu. Te incydenty, w połączeniu z dodatkowymi czterema minutami w pit stopie o 08:30, sprawiły, że BMW – które wyprzedzało rywali o okrążenie – zostało daleko w tyle za rywalami.
Yamaha przejmuje kontrolę w wyścigu motocyklowym 24H Le Mans
Tymczasem zespół YART Yamaha Official EWC Team, jadący Yamahą numer 1 z Karelem Haniką, Marvinem Fritzem i Leandro Mercado, pomimo straty okrążenia i częstszych pit stopów z powodu wyższego zużycia paliwa, utrzymał presję, zwiększając tempo. Ta wytrwałość przyniosła efekty o wschodzie słońca, pozwalając Marvinowi Fritzowi odzyskać prowadzenie o 8:28 rano jako niekwestionowanemu liderowi z przewagą czterech okrążeń.
Yoshimura SERT Motul Suzuki #12, prowadzony między innymi przez Étienne'a Massona i Dana Linfoota, przeżył nocny renesans po tym, jak problemy z elektroniką zostały rozwiązane tego wieczoru. Zacięta walka o trzecie miejsce z Kawasaki #11, gdzie Étienne Masson odzyskał prowadzenie nad Romanem Ramosem Álvaro i Christianem Gamarino podczas pit stopu około 4:00 rano, po Danu Linfootu, który miał 35 sekund przewagi nad Michaelem van der Markiem, zastąpił Gregga Blacka. O 8:31 rano Suzuki wykorzystało chaos panujący w BMW i zajęło drugie miejsce w klasyfikacji generalnej.
Zespół Kawasaki Webike Trickstar, jadący motocyklem nr 11 z Romanem Ramosem Alvaro, Christianem Gamarino i Gregiem Leblanc, ożywił walkę o podium, awansując na trzecie miejsce tuż przed godziną 4:00, ale następnie tracąc przewagę nad Suzuki. Niepowodzenie osiągnęło punkt kulminacyjny o godzinie 8:29, kiedy Greg Leblanc musiał zsiąść z motocykla na czwartej pozycji i zepchnąć go do pit stopu.
Honda nr 5 FCC TSR Honda France, prowadzona przez Alana Techera, Corentina Perolariego i Johna McPhee, doznała kolejnej poważnej usterki mechanicznej. Naprawa o 3:24 rano zepchnęła ich na 24. miejsce w klasyfikacji generalnej, ale wciąż mają szansę na zdobycie punktów.
CZYTAJ TAKŻE > 24-godzinny wyścig motocyklowy Le Mans – H+9: Suzuki dołącza do walki o zwycięstwo w Le Mans
24-godzinny wyścig motocyklowy Le Mans 2026
Ranking po 18 godzinach ścigania:
Wytrzymałość motocykla


Skomentuj ten artykuł! 0