Historia pomiędzy Charles Leclerc A Ferrari jest dalekie od zakończenia. Włoski zespół ogłosił w środę, 3 czerwca, w przededniu Grand Prix Monako, przedłużenie kontraktu kierowcy z Monaki, który nadal będzie jeździł w barwach Ferrari. Stabilny na nadchodzące sezony mistrzostw świata Formuła 1Włoski producent nie podał daty wygaśnięcia nowej umowy.
Charles Leclerc, który dołączył do Akademii Kierowców Ferrari w 2016 roku, od dziesięciu lat utrzymuje uprzywilejowane relacje z producentem z Maranello. Ukoronowany mistrz Formuła 2 W 2017 roku, zanim w kolejnym roku zadebiutował w Formule 1 w barwach Saubera, Monegask dołączył w 2019 roku do zespołu Ferrari i stopniowo umacniał swoją pozycję jednego z jego filarów.
W wieku 28 lat Leclerc jest już jednym z najbardziej wpływowych kierowców w historii Scuderii, będąc drugim najbardziej doświadczonym kierowcą Ferrari w Formule 1 z 155 Grand Prix, za Michael Schumacher (180). Zajmuje również drugie miejsce w klasyfikacji drużynowej pole position z 27 pole position, wciąż za Niemcem (58).
On tu zostanie na stałe ❤️ Z przyjemnością potwierdzamy, że Charles Leclerc zawarł nową umowę ze Scuderia Ferrari HP pic.twitter.com/Lp8BSr458c
— Scuderia Ferrari HP (@ScuderiaFerrari) 3 czerwca 2026 r.
« Nie mógłbym być szczęśliwszy kontynuując tę przygodę z Ferrari. Charles Leclerc jest zachwycony. Ten zespół zawsze był dla mnie czymś więcej niż tylko strukturą. To zespół, który kochałem i marzyłem, żeby być jego częścią od dzieciństwa, a po tych wszystkich latach stał się dla mnie drugą rodziną.
Razem przeżyliśmy niesamowite chwile, jak i trudniejsze okresy, ale wierzę w ten zespół bardziej niż kiedykolwiek. Jestem głęboko wdzięczny, że nadal idziemy ramię w ramię w kierunku naszego wspólnego celu: powrotu do Maranello i zdobycia tytułu mistrza świata.
Bycie kierowcą Ferrari to marzenie, ale to również odpowiedzialność, której nigdy nie lekceważę. Nadal będę dawał z siebie absolutnie wszystko, aby przywrócić ten zespół na właściwe miejsce, na sam szczyt, dla wszystkich, którzy pracują w Maranello, a przede wszystkim dla tifosi, których pasja jest bijącym sercem tej Scuderii. »
Tu na stałe ❤️ @ScuderiaFerrari pic.twitter.com/kOkveV33wp
- Charles Leclerc (@Charles_Leclerc) 3 czerwca 2026 r.
« Charles jest już od wielu lat członkiem rodziny Ferrari, więc to rozszerzenie wydaje się nam zupełnie naturalne. dodaje Frédéric Vasseur, dyrektor zespołu Ferrari.
Na przestrzeni sezonów obserwowaliśmy, jak stał się nie tylko jednym z najbardziej utytułowanych kierowców Formuły 1, ale także osobą całkowicie oddaną zespołowi i wszystkiemu, co reprezentuje Ferrari.
Doceniamy jego talent, podziwiamy jego determinację i sposób, w jaki podchodzi do każdego dnia, współpracując z członkami Scuderii, zarówno na torze, jak i poza nim.
Wiemy, jak wiele ten projekt dla niego znaczy i chętnie będziemy kontynuować współpracę, aby osiągnąć nasze wspólne cele. »
Charles Leclerc ma nadzieję uczcić to przedłużenie zwycięstwem na ulicach Księstwa w najbliższą niedzielę, 7 czerwca.
CZYTAJ TAKŻE > Harmonogram Grand Prix Monako Formuły 1 w 2026 roku
Vincenta Moyeta
03 o 06:2026
Leclerc nie wydaje się być jednym z tych kierowców, którzy dali Scuderii zdecydowanego kopa, jak Lauda czy Schumacher. Naprawdę ambitni kierowcy pozwalają zespołom czekać, zanim wywrą na nich presję. Podpisanie kontraktu teraz to za wcześnie. A jeśli kiedyś włoskie marzenie o zobaczeniu Antonelliego w czerwonej koszulce się spełni, to on będzie obiektem żartów.
Alain Féguenne (🇱🇺 Luksemburg)
03 o 06:2026
Dobra wiadomość dla Scuderii Ferrari i Charlesa… Wydaje się to logiczne i zgadzam się z Lucasem i Yvesem-Henrim, ale czy Charles naprawdę chce kiedyś zostać mistrzem świata…? Mam wątpliwości. Ma oczywisty talent, ale trzymam się informacji z Holandii 🇳🇱… w lipcu powinny zostać opublikowane informacje dotyczące… Maxa, Ferrari…!!!! albo Mercedesa… albo po prostu Red Bull Racing z Fordem, projektu Hypercar i Le Mans 2027 ‼️ Zobaczymy… Miłego dnia wszystkim. 😎👀👍 alainkf1@pt.lu
Lucas
03 o 06:2026
Przedłużenie kontraktu z Ferrari... tak, jeśli Hamilton odejdzie pod koniec tego sezonu, żeby sprowadzić na przykład Bearmana, żeby go rozwinąć na przyszłość... Kosztowałoby to szefa Maranello mniej, a tym samym pomogłoby w dalszym rozwoju, bo nie oszukujmy się, w Scuderii nie idzie nam teraz najlepiej, a drugie miejsce Lewisa w Montrealu było zasługą głupoty McLarena i George'a. Więc Lewis, machając swoim trofeum przed publicznością, jakby wygrał (żałosne), zająłby 6. miejsce, co jest normalne w dzisiejszych Ferrari :):):)
Carrera46
03 o 06:2026
Mając już gotowe zespoły, bycie liderem jest dla niego najlepszym rozwiązaniem. Czas pokaże, czy Ferrari będzie w stanie (ponownie) wrócić na czoło i realistycznie walczyć o mistrzostwo. Lata mijają...
Yves-Henri RANDIER
03 o 06:2026
Pozostaje pytanie, czy jest to rzeczywiście właściwy wybór dla Monegasczyka, który ma przecież 28 lat i wciąż nie zdobył tytułu Mistrza Świata!
Hiltona Leona
03 o 06:2026
Dlatego nigdy nie zostanie Mistrzem Świata F1. Szkoda, ale jeśli jest w ten sposób szczęśliwy, to dobrze dla niego.