Cztery lata po kartingArvid Lindblad stanie na starcie pierwszego Grand Prix sezonu w Melbourne. Formuła 1 w marcu przyszłego roku, będzie to pierwszy dzień jego długiej kariery. Protegowany czerwony Byk Od kilku lat jest mistrzem świata w
Ten artykuł jest przeznaczony wyłącznie dla subskrybentów.
Pozostało Ci 95% do odkrycia.
Już subskrybujesz?
Zaloguj się
- Do -50% oszczędności!
- Nieograniczone artykuły premium
- Magazyn cyfrowy od 20:XNUMX w każdy poniedziałek
- Dostęp do wszystkich numerów od 2012 roku w aplikacji AUTOhebdo
Kontynuuj czytanie na te tematy:
Aby przeczytać także
Alain Féguenne (🇱🇺 Luksemburg)
02 o 12:2025
Uwaga… Niebezpieczeństwo! Ma wszystko do udowodnienia w F2… ten sezon nie był… okropny… i wciąż brakuje mu doświadczenia… do F1… Nie każdy ma na imię Max…!!!!! 😎👀🤨
Yves-Henri RANDIER
04 o godzinie 12:2025
Antonelli również nie miał wyjątkowego sezonu 2024 w F2!
Yves-Henri RANDIER
02 o 12:2025
Przejście Lindblada do Racing Bulls było przesądzone już kilka miesięcy temu, zaaranżowane przez tego poczciwego Doktora Helmoooooouta, który decyduje o losie kierowców w programie rozwoju austriackiego giganta! Zaskoczeniem jest to, że Tsunoda pozostał w zespole Red Bulla... to musi być gorzka pigułka do przełknięcia dla japońskiego kierowcy, ale być może woli być kierowcą rezerwowym w Racing Bulls niż w Strollhonda Racing, gdzie nie ma szans na zastąpienie jedynego stałego kierowcy w stawce, ku swojemu zaskoczeniu!