Jednostka napędowa Hondy sprawiała kierowcom kłopoty. Aston Martin od weekendu otwarcia w Melbourne (Australia), ale ich kłopoty się nie skończyły. Zmagali się z kolejną usterką silnika spalinowego w swoim AMR26, Lance Stroll został już pozbawiony ostatniej sesji treningowej. Z powodu braku jednomiejscowy Podczas startów Kanadyjczyk nie zdołał również uzyskać czasu podczas kwalifikacji. Jego kolega z zespołu Fernando Alonso Udało mu się przejechać kilka okrążeń, ale jego wyniki wciąż nie wystarczyły, aby awansować do Q1.
« Mamy sporo problemów z silnikiem. Myślę, że mimo wszystko powinniśmy móc wystartować w Grand Prix. miał nadzieję Kanadyjczyk w rozmowie z Canal+. Na razie celem jest po prostu nabijanie okrążeń: przez cały weekend przejechaliśmy tylko trzy. Mam nadzieję, że uda mi się wrócić na właściwe tory i trochę się nauczyć. Nikt nie jest zadowolony z naszej obecnej pozycji. »
Miecz Damoklesa
Bez czasu kwalifikacyjnego, zasada 107% mogłaby uniemożliwić Lance'owi Strollowi start w Grand Prix Australii, oficjalnym wyścigu otwierającym sezon 2026, w niedzielę. Przypomnijmy, że zasada ta, wprowadzona w 1993 roku, uchylona w 2003 roku i przywrócona w 2011 roku, stanowi, że każdy kierowca, który nie uzyska czasu niższego niż 107% czasu odniesienia z Q1, nie może uczestniczyć w wyścigu. Biorąc pod uwagę najlepszy czas okrążenia George'a Russella, wynoszący 1:19.507 w Q1, maksymalny czas kwalifikacyjny ustalono zatem na 1:27.873.
Według kontroli wyścigu, odroczenie kary jest nadal możliwe, jeśli kierowca wykazał się pewnym poziomem konkurencyjności w poprzednich sesjach. Lance Stroll, który przejechał zaledwie kilka okrążeń od początku weekendu, nie miał zatem zagwarantowanego miejsca na starcie.
Lance Stroll uratowany w ostatniej chwili
FIA ostatecznie odmówiła dopuszczenia do takiego scenariusza już w pierwszym wyścigu sezonu, w ramach regulacji, które i tak były już przedmiotem ostrej krytyki. Po przeanalizowaniu wniosku Astona Martina, sędziowie wzięli pod uwagę osiągi drugiego AMR26 (Alonso), aby ocenić potencjał samochodu. Zespół Adriana Neweya również uzasadnił nieobecność Strolla w kwalifikacjach względami bezpieczeństwa, powołując się na uszkodzony przewód olejowy. Decydenci przyjęli te argumenty: Lance Stroll ma prawo zająć swoje miejsce na starcie w tę niedzielę. Zgodnie z przepisami wystartuje z 22., ostatniej pozycji.
Choć Kanadyjczyk prawdopodobnie nie zobaczy jeszcze flagi w szachownicę na Grand Prix z powodu silnych wibracji silnika, to w Aston Martin będzie mile widziany każdy kontakt z torem.
CZYTAJ TAKŻE > GP Australii: George Russell pierwszy z pole position, Isack Hadjar trzeci!

Alain Féguenne (🇱🇺 Luksemburg)
07 o 03:2026
Kurwa, Fernando, znowu czyni cuda... 👍, a dla Lance'a repasaże mają sens... Ale jutrzejszy wyścig będzie trudny 🥵🥵🥵🥵. alainkf1@pt.lu. 😎🛞😉
Bisous
07 o 03:2026
Byłem pewien, że pozwolą mu wystartować! Eliminacja kierowcy szkodzi wizerunkowi F1... Jaki sens ma przepis, jeśli nie jest przestrzegany? W piątek w FP1 Stroll miał ponad 137% straty do najszybszego okrążenia, lepszy w FP2, ale wciąż ponad 107%. Nie ma FP3 ani kwalifikacji, a może wystartować tylko dlatego, że Alonso zmieścił się w tych słynnych 107%... Verstappen, Sainz i Antonelli, nawet jeśli nie brali udziału w kwalifikacjach, to podczas treningów mieścili się w tych 107%, więc nie ma nic złego w ich ponownym dopuszczeniu, ale Stroll od samego początku był poza zasięgiem...
Vincenta Moyeta
07 o 03:2026
Spójrzmy prawdzie w oczy: odstępy między bolidami są żałosne; czegoś takiego nie widzieliśmy od co najmniej 30 lat. Jeśli będziemy słuchać tylko niekompetentnych ludzi, którzy mylą swoje marzenia z rzeczywistością, Formuła 1 pogrąży się w farsowej grotesce, gdzie retoryka zastąpi rzeczywistość.
Michaela Duforesta
07 o godzinie 03:2026
A prawdziwe liczby? Różnice w kwalifikacjach w porównaniu z pierwszym razem są mniej więcej takie same jak w Australii... w 2019 roku. (Nie wspominając o 2015 roku, gdzie Mercedes wyprzedził drugi najsilniejszy zespół na starcie o 1,3 sekundy).
Vincenta Moyeta
07 o 03:2026
„Wykazali się pewną determinacją, by wziąć udział w wyścigu”. Czy to żart? W świecie, w którym wszyscy potulnie łamią zasady, kierując się kaprysem księcia, Formuła 1 podąża za trendem.
Yves-Henri RANDIER
07 o 03:2026
Było przesądzone, że Liberty Media sprowadzi Astony Martiny, aby uniknąć zbyt dużej krytyki przed pierwszym Grand Prix 2026 roku. Gratulacje dla Fernando, który prawie zakwalifikował się do Q2, kiedy obstawiałem 100% udział Strulovitch Racing w drugim rzędzie. Tymczasem Audi dotarło do Q2 i Q3 – coś tu jest nie tak!