Prezes Honda HRC nie daje Aston Martinowi żadnych zapewnień na temat sezonu 2026: „Wyniki są mieszane”.

Aston Martin, napędzany silnikiem Hondy od początku sezonu Formuły 1 2026, rezygnuje z silnika Mercedesa. W tym roku wyzwanie będzie poważne zarówno dla zespołu, jak i japońskiego producenta silników. Ten ostatni nie wydaje się jeszcze w pełni przekonany o postępach poczynionych na tym etapie.

opublikowany 10/01/2026 à 17:07

Mathieu Chambenoit

  Skomentuj ten artykuł! 7

Prezes Honda HRC nie daje Aston Martinowi żadnych zapewnień na temat sezonu 2026: „Wyniki są mieszane”.

© Antonin Vincent / DPPI

Czy powinniśmy się martwić o przyszłe wyniki drużyny? Aston Martin W ostatnich latach, pomimo znacznych wydatków, niewiele krótkoterminowych wskaźników sugerowało szybką poprawę wyników. Wyjątkiem był rok finansowy 2023, w którym kilka miejsc na podium zdobyły Fernando AlonsoWydaje się, że wysiłki te podjęto przede wszystkim w ramach przygotowań do sezonu 2026, który niebawem się rozpocznie.


Pesymizm może być jednak uzasadniony, sądząc po komentarzach prezesa Honda HRC, Koji Watanabe. W wywiadzie dla japońskiego portalu Sportiva, szef zespołu produkującego silniki nie przedstawił optymistycznego obrazu osiągów silnika Hondy w nadchodzącym sezonie. F1.

„Proces homologacji odbędzie się pod koniec lutego, więc spodziewam się, że prace rozwojowe będą trwały do ​​ostatniej chwili” wyjaśnił na początkuWszystko jest nowe. Silnik to nowy, bardzo kompaktowy model o mocy 350 kW, dokładnie taki, jakiego potrzebujemy. Co więcej, lekki akumulator nie jest łatwy w opracowaniu. Potrzebujemy też małego silnika o dużej mocy. To wszystko jest bardzo trudne, ale robimy, co w naszej mocy.

CZYTAJ TAKŻE > Honda chce „stworzyć jeden zespół” z Astonem Martinem w 2026 roku

Honda postępuje ostrożnie.

„Biorąc pod uwagę niepewność związaną z postępem konkurujących producentów, nadal trudno ocenić, na ile możemy zbliżyć się do naszych własnych celów” Wtedy Koji Watanabe zaalarmował. Szczerze mówiąc, wciąż potrzebujemy czasu. Robimy postępy w rozwoju, stopniowo oceniając wzrost wydajności osiągnięty dzięki integracji różnych komponentów. Niektóre okazują się skuteczne, inne niespodziewanie zawodzą – rezultaty są zróżnicowane.

Nie przebierając w słowach, bez wahania przyznał, że dotychczasowe prace nad silnikiem 2026 nie są tak jasne, jak zespoły chciałyby na tym etapie rozwoju. „Szczerze mówiąc, nie wszystko idzie dobrze, więc jest wiele obszarów, w których napotykamy trudności, ale nie wydarzyło się nic poważnego, czego nie moglibyśmy przezwyciężyć” mimo to złagodziłW tej sytuacji po cichu skupiamy się na poprawie wydajności i niezawodności.

Na koniec, precyzując, jak będzie rozwijała się współpraca z Aston Martin, Koji Watanabe wykorzystał te rewelacje, aby przypomnieć strukturę organizacyjną grupy i to, co zmieni ona we wspólnej pracy Brytyjczyków i Japończyków.

„Aston Martin chce również nadal budować samochody, które odzwierciedlają wizję Adriana [Neweya], więc myślę, że kolejnym krokiem dla nas, jeśli chodzi o układ napędowy, będzie znalezienie sposobu na dostosowanie się do niej” szczegółowo opisał. Andy skupi się na obszarach, w których pracował do tej pory, takich jak układ napędowy, dostawca paliwa Aramco i dostawca środków smarnych Valvoline, podczas gdy Adrian będzie nadzorował cały samochód i będzie pełnił funkcję szefa zespołu. Dla nas to po prostu normalna praca. Zespół techniczny będzie nadal współpracował głównie z Andym, a ja (jako przewodniczący) będę ściślej współpracował z Adrianem.

Na dwa miesiące przed oficjalnym rozpoczęciem sezonu Formuły 1 2026 wydaje się, że Honda i Aston Martin nie są jeszcze pewni swoich wyników. Chociaż sytuacja na torze przemówi sama za siebie pod koniec stycznia, niezawodność nagle stała się priorytetem, gdy osiągi nie są jeszcze w centrum uwagi. Czy mogli nie trafić w cel?

Mathieu Chambenoit

Odpowiadam za kategorie samochodów jednomiejscowych (F2, F3, FRECA, Eurocup-3, F4...), lubię rozmawiać o F1, Endurance i MotoGP.

Sklep Autohebdo

Zobacz sklep

Skomentuj ten artykuł! 7

Aby przeczytać także

komentarze

7 Uwagi)

E

ehd83@sfr.fr

11 o 01:2026

Powinni zacząć od zatrudnienia porządnych pilotów! Zamiast jakiejś przebrzmiałej legendy, która zaczęła 25 lat temu, i syna szefa, który jest szybki i niezawodny jak Krezus!

1

J

JPM

11 o 01:2026

Kto będzie ich drugim kierowcą? Dla dobra zespołu, w pewnym momencie trzeba brać pod uwagę wyniki, a Stroll to weteran bez żadnych osiągnięć. Jestem pewien, że szukają kolejnego czołowego kierowcy. Russella? Sainza?

B

Zdobądź pannę młodą

11 o godzinie 01:2026

Co jeszcze?....

H

Hiltona Leona

11 o 01:2026

Przed FP1 w Melbourne panuje okres dezinformacji. Więc spokojnie: poczekamy, zobaczymy.

P

Paweł Lucas

11 o 01:2026

Dla mnie to pachnie dezinformacją... Bo to zupełnie nie w stylu Japończyków, żeby wygłaszać takie oświadczenia! To nie leży w ich naturze! Trzeba być w Japonii, żeby zrozumieć, jak oni działają!

V

Vincenta Moyeta

10 o 01:2026

Prawdą jest, że Alonso i Honda nie mają najlepszych wspomnień... To może przyspieszyć koniec kariery porywczego Hiszpana.

Yves-Henri RANDIER

10 o 01:2026

Takie uwagi pochodzące od Japończyka, a zwłaszcza od Watanabe-san, nie wróżą dobrze. Mogłyby one poważnie zirytować Strolla Seniora (który, według Radio Paddock, łatwo wpada w złość), a Alonso prawdopodobnie powstrzyma się od nazywania silnika Hondy z 2026 roku „silnikiem GP2”, znając dumę, determinację i honor Japończyków, którzy wygrywają w każdych okolicznościach!

1

Aby napisać komentarz