Rok rozpoczął się od zdjęcia, które zalało media społecznościowe. Pokazywało Lewis Hamiltonelegancko ubrany w garnitur i krawat, pozujący przed Ferrari F40 i dom Enza
Ten artykuł jest przeznaczony wyłącznie dla subskrybentów.
Pozostało Ci 95% do odkrycia.
Już subskrybujesz?
Zaloguj się
- Do -50% oszczędności!
- Nieograniczone artykuły premium
- Magazyn cyfrowy od 20:XNUMX w każdy poniedziałek
- Dostęp do wszystkich numerów od 2012 roku w aplikacji AUTOhebdo
Kontynuuj czytanie na te tematy:
Aby przeczytać także
Alain Féguenne (🇱🇺 Luksemburg)
19 o 12:2025
Z niecierpliwością czekam na nadchodzące tygodnie... aby dowiedzieć się, czy Ferrari czy Lewis podejmą decyzję o swojej przyszłości (wspólnie...?) 😎👀🧐👀🏁
Rocktau
17 o 12:2025
Jedno zastrzeżenie: wbrew twierdzeniom @yves-Henri Randier i @Lucas Paul, odnosi się to do sezonu 2022-2024, w którym Hamilton walczył z Russellem, a nie 2023/2024. Russell wygrał 2-1. Niemniej jednak, jeśli chodzi o punkty, Hamilton ma ich 697, w porównaniu z 695 Russella w ciągu trzech sezonów. W Ferrari Hamilton doznał prawdziwego upokorzenia w 2025 roku, jako siedmiokrotny mistrz świata, w starciu z Leclercem, który przegrał 86 punktami (7 podium i 1 pole position kontra 0). Sezon 2026 pokaże nam, czy spadek formy siedmiokrotnego mistrza świata wynika głównie z samochodów F1 z efektem przyziemnym, czy też kariera brytyjskiego kierowcy jest definitywnie skończona, pomimo nowych przepisów na kolejny sezon.
Yves-Henri RANDIER
17 o godzinie 12:2025
Dzięki za sprostowanie. Trzeba jednak przyznać, że po igrzyskach w Abu Zabi w 2021 roku wydarzyło się coś, z czym Sir Lewis wciąż nie może się pogodzić i na pewno nigdy nie pogodzi się z tym faktem!
Vincenta Moyeta
17 o 12:2025
Można śmiało założyć, że Elkann nie interesował się wewnętrznym funkcjonowaniem zespołu F1 i skupiał się głównie na okazji giełdowej (która zadziałała, oszukując tych, którzy w nią wierzyli). W rzeczywistości nikt w Ferrari nie oczekiwał ani nie chciał Hamiltona, ponieważ mieli już lidera. Czy został źle przyjęty, czy po prostu nie podjął żadnych starań, aby się zintegrować? Prawdopodobnie jedno i drugie. I skoro Leclerc dobrze radził sobie z samochodem, dlaczego mieliby słuchać narzekań Hamiltona? Najgorsze jest to, że na początku 2025 roku wciąż istniały pewne wątpliwości; istniała możliwość, że przejmie stery Scuderii. Ale do 2026 roku nawet ta nadzieja zniknie: zespół ma już lidera, który wyraźnie dał się poznać jako taki i upokorzył Hamiltona. Po co więc upierać się przy swoim? Elkann wpędził Ferrari w poważne tarapaty: zerwanie kontraktu byłoby bardzo kosztowne, ale zaniechanie go podważyłoby jego wiarygodność i przygotowałoby go na rok bezprecedensowej krytyki zza Alp.
Łukasz Paweł
17 o 12:2025
Jak powiedziałeś, Yves-Henri, zaczęło się już z George'em Russellem w sezonie 2023/24. Ale wygląda na to, że Sir Lewis tego nie rozumiał, ale z drugiej strony, był bardzo sprytny, wyciągając pieniądze z Ferrari, wiedząc, że nie będzie w stanie konkurować z... kim... Charlesem :):):) A jeśli szef Ferrari nie zrozumiał, to tifosi czeka kolejny trudny rok...
Yves-Henri RANDIER
16 o 12:2025
Powrót do rzeczywistości był dla Sir Lewisa bolesny, ale George Russell sprowadził go na ziemię już w 2023 i 2024 roku! Rok 2025 jest więc w pewnym sensie zgodny z dwoma poprzednimi latami w Mercedesie... Pozostaje pytanie, co przyniesie zapowiadany okres odstawienia telefonu: całkowitą przerwę czy kontynuację?