Aston Martin z kolei prezentuje AMR24

W poniedziałkowy poranek Aston Martin zaprezentował swój samochód na nadchodzący sezon, AMR24. Podobnie jak w 2023 roku, ten ostatni został całkowicie zmieniony, ale zachowa tę samą filozofię, co jego poprzednik.

opublikowany 12/02/2024 à 09:06

Jeremy’ego Satisa

1 Zobacz komentarze)

Aston Martin z kolei prezentuje AMR24

AMR24. ©Aston Martin

Aston Martin czy może powtórzyć ten sam wyczyn, co w 2023 roku? Rok temu, podczas łagodnej zimy na pustyni w Bahrajnie, AMR23 zadziwił cały padok, osiągając obiecujące czasy podczas zimowych testów. Skok do przodu w osiągach, który został potwierdzony w następnym tygodniu podczas pierwszego Grand Prix sezonu na tym samym torze Sakhir, ponieważ Fernando Alonso znalazł się na podium (3. miejsce) za dwoma kierowcami czerwony Byk, po czym powtórzył to cztery razy podczas kolejnych pięciu Grand Prix.

Czy zespół Silverstone powtórzy tak wyjątkowy postęp w ciągu kilku tygodni? Trudno sobie wyobrazić, że zespoły Dana Fallowsa i Erica Blandina startowały w tym roku ze znacznie solidniejszej i wydajniejszej bazy, dzięki zdobytemu w zeszłym roku 5. miejscu w mistrzostwach Producentów, z AMR23 na koniec wróciły na bardzo interesujący poziom roku budżetowego, po kilkutygodniowym spadku.

W najbliższy poniedziałek stajnia należąca do Lawrence'a Przechadzka rozładował zatem napięcie i zaprezentował swoją broń wojenną na nadchodzący sezon, AMR24, wraz z nowymi produkowanymi Vantage i Vantage GT3. Z ergonomicznego punktu widzenia nie ma większych niespodzianek, ponieważ zieleń Gaydona pozostała na nadwoziu, podobnie jak sponsor tytularny Aramco, który zachował duże miejsce. Zwróć uwagę na kilka akcentów z włókna węglowego, jak to tradycyjnie ma miejsce na początku 2024 r. w różnych jednomiejscowych pojazdach.

Aston Martin obiecuje, że jego AMR24 jest lżejszy, a przede wszystkim bardziej wydajny aerodynamicznie. Pod względem konstrukcyjnym zmieniło się wiele parametrów do tego stopnia, że ​​zdecydowana większość części jest nowa. Nie uniemożliwia to zachowania DNA „iteracji na koniec sezonu” AMR23. „Wprowadziliśmy zmiany w całym samochodzie, potwierdza Dan Fallows, dyrektor techniczny. Pod wieloma względami różni się bardzo, ale pozostaje dużą ewolucją w stosunku do poprzedniego, ponieważ AMR23 pod koniec sezonu zaczął zmierzać w kierunku tego, czego chcieliśmy na rok 2024.

„Konstrukcja przedniego skrzydła została zmieniona, aby skuteczniej zarządzać strumieniem poślizgu przednich kół– kontynuował brytyjski inżynier. Celem jest kontrolowanie strumienia powietrza przednich opon i odsunięcie go od reszty samochodu, aby umożliwić skuteczniejszą pracę innych nawierzchni wytwarzających siłę docisku”.

Przednie zawieszenie zostało zmodyfikowane w celu poprawy wydajności w połączeniu z przednim błotnikiem i podłogą, natomiast tylne zawieszenie zostało zoptymalizowane w celu zmaksymalizowania efektywności przepływu powietrza wokół tylnego błotnika, uwzględniając również najnowszą skrzynię biegów Mercedes. Wyposażony od zeszłego roku w znaczne nowe zasoby i nową ultranowoczesną fabrykę – w oczekiwaniu na nowy tunel aerodynamiczny spodziewany pod koniec roku – Aston Martin czeka przełomowy rok, który powinien definitywnie wypchnąć go na prawą stronę siatki , czyli na samą górę!

Jakie ambicje wobec Astona Martina?

Czwarty w zeszłorocznych mistrzostwach świata kierowców Fernando Alonso powróci za kierownicę wraz z Lance Strollem, który ma nadzieję na bardziej konwencjonalny start kampanii, ponieważ w zeszłym roku doznał złamania nadgarstka i w ramach pełnych przygotowań kontynuował upadek na rowerze . Według niego Kanadyjczyk otrzyma pierwsze zwycięstwo w karierze Astona Martina F1, ale będzie mu trudno stawić czoła niestrudzonemu Iberyjczykowi. Po zdobyciu 8 podium w 2024 r. Alonso zamierza zrobić to ponownie i dlaczego by nie odnieść tego 33. zwycięstwa, na które Hiszpania niecierpliwie czeka.

"Jestem pewien– oznajmił Hiszpan na marginesie prezentacji jednomiejscowy z Silverstone. Przeprowadziliśmy wiele eksperymentów, zmian, aby zrozumieć, na czym polegały problemy w zeszłym roku. Rozumieliśmy pewne rzeczy. AMR24 powinien pozwolić nam wyeliminować nasze słabości, zwłaszcza dotyczące rozwoju oraz fakt, że czasami podążaliśmy w złym kierunku. Tej zimy zrobiliśmy duży krok do przodu, może nie tak bardzo jak w zeszłym roku, ponieważ w tym roku platforma startowa była wyżej. » Stary pilot Alpine spodziewa się bardziej wydajnego jednomiejscowego samochodu na prostej i większego docisku w szybkich zakrętach.

Sezon Zielonych może także charakteryzować się niepewnością co do przyszłej sytuacji Fernando Alonso, którego kontrakt wygasa wraz z końcem sezonu. 1-latek wyjaśnił, że nie podjął jeszcze decyzji, czy kontynuować karierę w F2025 w XNUMX roku, ale zaznaczył, że w takim przypadku priorytetowo będzie negocjował z Astonem Martinem. Zapytany o to szef zespołu Mike Krack potwierdził, że chce, aby rodak z Oviedo nadal grał w jego zespole.

„Głupi sezon rozpoczął się znacznie wcześniej, niż sobie wyobrażaliśmy, przemknął Luksemburczyk. Wiedzieliśmy, że będzie wiele emocji i spekulacji. Kochamy Fernanda. Mamy z nim bardzo płynne i dobre relacje, podobnie jak ze wszystkimi tutaj. Opiera się na przejrzystości i zaufaniu. Bylibyśmy szczęśliwi, mogąc kontynuować z nim współpracę w 2025 roku i latach kolejnych. Poziom wydajności AMR24 będzie oczywiście w dużym stopniu zależał od tej ewentualności. To zdecydowanie kluczowy rok dla Astona Martina…

Jeremy’ego Satisa

Świetny reporter F1 i pasjonat formuł promocyjnych

1 Zobacz komentarze)

Aby przeczytać także

komentarze

*Przestrzeń zarezerwowana dla zalogowanych użytkowników. Proszę vous connecter aby móc odpowiedzieć lub opublikować komentarz!

1 Uwagi)

DANIELA MEYERSA

12 o 02:2024

W zeszłym roku świetna prezentacja, a w tym roku NIC, żadnego wideo, żadnego występu na żywo!!!!

1

Aby napisać komentarz