Zielony rejs: 100 lat po Czarnym rejsie, zdumiewające wyzwanie Érica Vigouroux

Cztery Citroëny Ami wyruszyły 28 października w podróż po Afryce, która powinna dotrzeć do Kapsztadu w połowie stycznia przyszłego roku. Wśród kierowców był kierowca rajdowy Éric Vigouroux. Spotkanie przed wyruszeniem w ślady André Citroëna.

opublikowany 04/11/2024 à 18:37

Medhiego Casauranga

  Skomentuj ten artykuł! 0

Zielony rejs: 100 lat po Czarnym rejsie, zdumiewające wyzwanie Érica Vigouroux

© LCV-M. Van de Pela

Rzecz w przygodzie polega na tym, że wiemy, kiedy wyruszamy, ale niekoniecznie, kiedy dotrzemy na miejsce. Podróż, którą podjął Éric Vigouroux, doskonale przestrzega tej zasady. Były kierowca wyruszył 28 października z Paryża w kierunku Kapsztadu (RPA) w towarzystwie czterech innych lekkomyślnych osób przygotowanym Citroënem Ami. Nie wiedząc dokładnie, kiedy zobaczy miasto Cape Town. „ Mamy nadzieję, że będziemy tam około połowy stycznia 2025 r „. Lub w tym samym czasie, co przyjazd Dakaru. Właśnie ta próba pozwoliła mu doświadczyć wielu emocji na afrykańskiej ziemi i dzięki której w latach 2001–2013 zaowocował kilkoma artykułami w naszych felietonach.

Ten, w którym spędził całą karierę rallye-raid na pokładzie Protruck Chevrolet lub Hummer jest częścią tego pokolenia karmionego wyczynami motocyklistów i pilotów-amatorów pierwszego Paryż-Dakar. Ledwo miał czas na eksperymentowanie z najnowszymi wydaniami afrykańskimi, zanim podjął próbę adaptacji w Ameryce Południowej, bez przeszczepu. „ Około dziesięć lat temu, wracając na Dakar, straciłem płomień, zgadza się. W 2009 roku uwielbiałem odkrywać Amerykę Południową, ale wciąż miałem poczucie, że coś straciłem, odkąd opuściłem Afrykę. A potem dorosłam i świat się zmienił. Teraz chodziło o zmiany klimatyczne. Mam czworo dzieci, które bombardują mnie pytaniami o ekologiczne zalety mojego sportu… » Oczywiście daje do myślenia, gdy wielki Barnum odwiedza odległe tereny, gdzie poziom życia jest zupełnie inny. Wstrzymuje więc swoje życie pilota. Mimo wszystko zwycięzca Rajdu Maroka 2012 nie chce na zawsze rezygnować z wypoczynku na świeżym powietrzu. „ Kiedy przestałem brać udział w rajdach, powiedziałem mojemu najlepszemu przyjacielowi w branży, mojemu ówczesnemu nawigatorowi Alexowi Winocqowi, że nasza historia nie zakończy się w ten sposób. Coś się stanie, tylko jeszcze nie wiem co! W głębi duszy pragnąłem odbyć wielką podróż do Afryki, ale związaną z nią. »

Myśl wymaga czasu, aby się urzeczywistnić. Nawet dużo. Przeglądając bibliotekę swoich teściów latem 2022 roku, Éric Vigouroux natrafia na starą książkę skupiającą się na przygodach Czarnego Rejsu. To jest spust. „ Z strony na stronę coraz bardziej wciągałam się w tę historię. Zdałem sobie sprawę, że na długo przed Paryż-Dakar Citroën zorganizował wyprawę, która przemierzyła Afrykę z północy na południe. Przez te osiem miesięcy wyprawy podjęli niesamowite wyzwania, doświadczyli niesamowitych rzeczy. » Bardzo ciekawy, czytelnik staje się badaczem. „ Odkryłem, że mój dziadek pracował w oddziale André Citroëna w Lyonie w 1929 roku! » Dla syna dealera Citroëna z Puy-en-Velay (Górna Loire) znaki były zbyt liczne, aby je zignorować. Ponieważ Czarny Rejs trwał od 28 października 1924 r. do 26 czerwca 1925 r., Éric Vigouroux dokonał swoich obliczeń. A co by było, gdyby jego wielka przygoda oddała hołd tej wyprawie z okazji jej stulecia? Ale nowoczesny akcent, odrobina oryginalności, którą moglibyśmy nazwać „dotykiem Vigouroux”. Ten, który na Dakar zabrał imponujące pick-upy z dużymi amerykańskimi silnikami V8, wybrał wyprawę w 100% elektryczną. „ Przechodzimy przez okres, w którym całkowicie zmieniamy technologię. Odchodzimy od silników cieplnych na rzecz silników elektrycznych. To szansa, 100 lat po André Citroënie, aby pokazać, że technologie naszych czasów są przyszłością mobilności jutra. »

Trochę zmodyfikowany przyjaciel

Koncepcja już istnieje; nadal musisz znaleźć pojazd. Pierwszym odruchem jest rozejrzenie się za ofertą Citroëna w poszukiwaniu odpowiedniej maszyny. Wreszcie określenie to nie jest do końca trafne, gdy Éric Vigouroux skupia się na Friendze, elektrycznym czterokołowcu, który rodzice oferują dziecku w szkole średniej lub studentowi jako pierwszy „czysty” samochód. „ Z marketingowego punktu widzenia wydaje mi się to interesujące, ponieważ chciałem go wykorzystać w niewłaściwy sposób., wskazuje Vigouroux. A potem pozwala mi pokazać, że za pomocą kilku rzeczy możemy osiągnąć wielkie osiągnięcia. Ami jest tak lekki, że do jego przenoszenia potrzebowalibyśmy mniej baterii. » Ostatni kluczowy punkt, jest to pojazd łatwy w modyfikacji. Tam pracowali przyjaciele Vaison-Sport. „ To niewielkie podwozie rurowe, na którym w miarę łatwo możemy wykonać wzmocnienia i ulepszyć zawieszenie. Nie możemy zmienić reszty, nadwozia i oryginalnych akcesoriów, które tam są. » Jedyna ekstrawagancja, 14-calowe koła zostały zamienione na 17-calowe, aby zwiększyć prześwit i trochę lepiej nadawać się do przejeżdżania przez afrykański busz. Wewnątrz siedzisko pochodzi z Polaris SSV, aby zapewnić większy komfort i wsparcie. Kierownica to autentyczna obręcz wyścigowa z głównymi elementami sterującymi. Na dachu znajdują się panele słoneczne i zestaw zapewniający pełną autonomię samochodu. Zwiększa się ona do 250 km w porównaniu z 70 w wersji oryginalnej, co jest niewielkim osiągnięciem, biorąc pod uwagę liliputowskie rozmiary Ami (2,41 m długości, 1,39 m szerokości i 1,52 m wysokości).

Aby jednak akumulatory zmieściły się w kabinie pasażerskiej, trzeba było poświęcić siedzenie pasażera. To właśnie tam zlokalizowana jest elektrownia słoneczna złożona z 40 składanych i uchylnych modułów, które wychwytują promienie słoneczne. Ich wdrożenie zajmuje tylko 15 minut. Aby zapewnić maksymalną autonomię, musisz poczekać od 5 do 6 godzin. Do tego rozwiązania pokładowego na trasie zostaną dodane zidentyfikowane elektrownie słoneczne, wodne i wiatrowe, które będą również służyć jako punkty ładowania. „Podobnie jak w przypadku Route du Rhum, kapitanowie wiedzą, kiedy opuszczają port, nie wiedzą, kiedy dotrą do końca. Dokładnie do tego porównuję moją przygodę. W zależności od ilości słońca, będziemy postępować mniej lub bardziej szybko, będziemy mniej więcej spóźnieni lub wcześnie. » Éricowi towarzyszą jego przyjaciel Alex Winocq (który opuści go, aby dołączyć do Guerlaina Chicherita i rywalizować w Dakarze 2025), Antonia de Rossard (pilotka i ekspertka w zakresie organizacji imprez objazdowych) oraz Maarten van Pel (konsultant techniczny). Najnowsze wieści mówią, że Eric i jego gang płyną przez terytorium Maroka. Prawdziwe etapy pustynne są już niedaleko.

14 000

Przebieg zaplanowany przez Green Cruise. „ Celem jest pokonanie 14 000 kilometrów w niecałe trzy miesiące i będziemy starali się pokonywać średnio 200 kilometrów dziennie. », mówi Éric Vigouroux.

Medhiego Casauranga

Pasjonat historii sportów motorowych we wszystkich dyscyplinach, nauczyłem się czytać dzięki AUTOhebdo. Przynajmniej tak mówią wszyscy moi rodzice, kiedy widzą moje imię w środku!

Sklep Autohebdo

Zobacz sklep

Skomentuj ten artykuł! 0

Aby przeczytać także

komentarze

0 Uwagi)

Aby napisać komentarz