W dniach 10, 11 i 12 lutego Formuła 3 będzie ścigał się na torze w Barcelonie w ramach ostatnich testów przed inauguracją sezonu w Melbourne. Za trzy dni kierowcy i zespoły będą musieli dopracować swoje przygotowania, aby spróbować wycisnąć z siebie maksimum możliwości podczas kwalifikacji w Albert Park, bez żadnych wpadek ani niemiłych niespodzianek. Chociaż testy posezonowe odbyły się w październiku ubiegłego roku po ostatniej rundzie sezonu w Monza, niektórzy kierowcy nie zostali jeszcze potwierdzeni, a nie wszystkie ogłoszenia o partnerstwie zostały ogłoszone. Tym razem francuscy kierowcy Théophile Naël, Alessandro Giusti i Enzo Deligny mają już na uwadze najbliższą przyszłość i wszyscy podchodzą do tego roku z wielkimi ambicjami. Czy uda im się zdetronizować faworytów, takich jak Freddie Slater i Ugo Ugochukwu?
„Jadę do Barcelony w pełni przygotowany na Melbourne” wyjaśnia Alessandro Giusti, kierowca MP już drugi rok z rzędu. Celem nie jest bycie najszybszym w testach. Nie ma sensu być pierwszym i drugim w tym momencie. Widzieliśmy to w F1„Nie ma sensu obsesyjnie skupiać się na czasach okrążeń. Przeprowadzimy więcej testów, aby potwierdzić lub obalić to, co widzieliśmy tej zimy. Osobiście celem będzie powrót do formy, ponieważ przed kwalifikacjami w Melbourne mamy tylko trzy dni jazdy. Myślę, że zbliżamy się do momentu, w którym naprawdę będziemy gonić za ostatnimi dziesiątymi częściami okrążenia. Teraz chodzi o dopracowanie szczegółów”.
Kierowcy Formuły 3, którzy jesienią ubiegłego roku byli już obecni na torach w Barcelonie i Imoli, rozpoczęli już pracę nad przygotowaniami do nadchodzącego sezonu. „Już od pierwszych testów w Jerez wszyscy podpisaliśmy umowę” Przypomina nam Alessandro Giusti. Mogliśmy już skupić się na 2026 roku. Właściwie przeprowadziliśmy o wiele więcej testów niż w zeszłym roku. Przynajmniej w samych sesjach byliśmy konkurencyjni. Nie pamiętam ani jednego dnia, w którym nie znaleźliśmy się w pierwszej piątce ani w pierwszej dziesiątce. Mamy bardzo dobre trio: Taponena i Colnaghiego. Dzięki temu zrobiliśmy znaczący krok naprzód. To zaleta posiadania dobrych kolegów z drużyny.
CZYTAJ TAKŻE > Odkryj pełną siatkę Formuły 3 na rok 2026
Naël dąży do potwierdzenia, Deligny do adaptacji
Dla Enzo Deligny'ego sytuacja przed tymi trzema dniami testów jest nieco inna. Po podpisaniu kontraktu z Premą, a teraz jeżdżącym dla Van Amersfoort Racing, francusko-chiński kierowca uważa ten nowy tydzień za szybki powrót do formy. „Mamy trzy dni z VAR-em, żeby wszystko wyjaśnić” podsumował ubiegły tydzień na mikrofonie AUTOhebdoNiezależnie od tego, czy chodzi o inżynierów, samochód, balans… metody pracy będą inne. Czwarty dzień z zespołem to już Melbourne, dzień kwalifikacji (ledwie miesiąc po testach w przyszłym tygodniu – przyp. red.). Nie jest łatwo, ale jak dotąd wszyscy byli bardzo gościnni i życzliwi, kiedy ich odwiedziłem w warsztacie. Już teraz czuję się dobrze, ale wyzwaniem będzie wykorzystanie tych trzech dni bardziej niż jakikolwiek inny kierowca na starcie.
Wreszcie, podobnie jak Alessandro Giusti z MP, Théophile Naël rozpoczyna swój drugi sezon Formuły 3. Po przejściu z VAR do Campos – obrońcy tytułu mistrzowskiego – pochodzący z Saint-Étienne kierowca, który czuje się szczególnie pewnie na torze w Barcelonie, będzie musiał nabrać pewności siebie, aby rywalizować przede wszystkim z kolegami z zespołu. Wśród nich Ugo Ugochukwu, niedawny zwycięzca mistrzostw Formuły Regionalnej Oceanii, wyprzedzając Freddiego Slatera, jest uważany za jednego z faworytów tego sezonu po zimie pełnej intensywnych testów.
„Zimą nie ma zbyt wielu procesów” Jak przypomniał nam kierowca Campos w programie AUTOhebdo. Zakończyliśmy testy na koniec sezonu 2025 z wysoką notą. Jerez było dla mnie bardzo trudne. Brakowało mi wyczucia samochodu, ale Campos to bardzo doświadczony zespół, który od razu sprawił, że poczułem się pewnie. Mam z nimi duże ambicje. Motywują mnie do ciężkiej pracy.
Wszyscy trzej francuscy kolarze, startujący w stosunkowo mało reprezentatywnych dniach testowych, będą musieli nadal uważnie obserwować faworytów. Oprócz Ugochukwu i Slatera, tacy kolarze jak Tuukka Taponen, Matteo De Palo i Noah Stromsted mogą skraść show. Akcja przenosi się do Barcelony od wtorku 10 lutego do czwartku 12 lutego. Następnie, od 6 do 8 marca, czeka ich Melbourne.
Skomentuj ten artykuł! 0