Dwa miesiące po krytyce Max Verstappen w sprawie nowych przepisów technicznych F1 Podczas testów w Bahrajnie wyniki były paradoksalnie pozytywne dla Formuła EWystąpienia Holendra w mediach wywołały ogromny wzrost zainteresowania dyscypliną wyścigów samochodów elektrycznych FIA.
Czterokrotny mistrz świata nie przebierał w słowach, mówiąc o zmianach technicznych, jakie zajdą w Formule 1 w 2026 roku. Porównując nowe bolidy do „ Formuła E na sterydach „, przywódca czerwony Byk Skrytykował przepisy, które jego zdaniem tłumiły jego instynkt za kierownicą. Ta frustracja wyraźnie nie zniknęła po pierwszych wyścigach sezonu i rozczarowującym wyniku Holendra (12 punktów po rundzie japońskiej).
Nieoczekiwany silnik wzrostu
Jeff Dodds, dyrektor generalny Formuły E, wcale nie obraził się na to porównanie. Uważa je za nieoczekiwaną szansę, a komentarze Verstappena rzucają światło na jego dyscyplinę. „W weekend, kiedy Max o nas opowiadał, mnóstwo ludzi zalogowało się, żeby obejrzeć nasze filmy, śledzić nasze wyścigi i lepiej zrozumieć mistrzostwa”., wyjaśnia szef serii elektrycznej Dziennik biznesu sportowego. Od początku roku zyskaliśmy ponad 50 000 nowych obserwujących w naszych mediach społecznościowych, co jest dla nas fantastyczne. Myślę również, że pomaga to zwiększyć świadomość wielu osób ze świata wyścigów na temat znaczenia elektryfikacji.
Choć pierwsze wyścigi Formuły 1 w 2026 roku potwierdzają techniczne wyzwania związane z tymi nowymi jednostkami napędowymi, Formuła E paradoksalnie korzysta z wątpliwości Maxa Verstappena, aby zyskać na popularności. Zbliżające się pojawienie się Gen4 w przyszłym sezonie FE, którego standardy osiągów zbliżają się do standardów bolidu Formuły 1, który jest obecnie w 50% elektryczny, powinno realnie wzmocnić ten wzrost mocy.
CZYTAJ TAKŻE > Debiutant w Madrycie: francuski nałogowiec

Skomentuj ten artykuł! 0