Formuła E korzysta na krytyce F1 ze strony Maxa Verstappena

Docinki Maxa Verstappena pod adresem samochodów F1 na sezon 2026 zwróciły uwagę na Formułę E, ku wielkiej uciesze jej dyrektora generalnego, Jeffa Doddsa.

opublikowany 07/04/2026 à 10:30

Ludwika Dworska

  Skomentuj ten artykuł! 0

Formuła E korzysta na krytyce F1 ze strony Maxa Verstappena

©DPPI

Dwa miesiące po krytyce Max Verstappen w sprawie nowych przepisów technicznych F1 Podczas testów w Bahrajnie wyniki były paradoksalnie pozytywne dla Formuła EWystąpienia Holendra w mediach wywołały ogromny wzrost zainteresowania dyscypliną wyścigów samochodów elektrycznych FIA.

Czterokrotny mistrz świata nie przebierał w słowach, mówiąc o zmianach technicznych, jakie zajdą w Formule 1 w 2026 roku. Porównując nowe bolidy do „ Formuła E na sterydach „, przywódca czerwony Byk Skrytykował przepisy, które jego zdaniem tłumiły jego instynkt za kierownicą. Ta frustracja wyraźnie nie zniknęła po pierwszych wyścigach sezonu i rozczarowującym wyniku Holendra (12 punktów po rundzie japońskiej).

Nieoczekiwany silnik wzrostu

Jeff Dodds, dyrektor generalny Formuły E, wcale nie obraził się na to porównanie. Uważa je za nieoczekiwaną szansę, a komentarze Verstappena rzucają światło na jego dyscyplinę. „W weekend, kiedy Max o nas opowiadał, mnóstwo ludzi zalogowało się, żeby obejrzeć nasze filmy, śledzić nasze wyścigi i lepiej zrozumieć mistrzostwa”., wyjaśnia szef serii elektrycznej Dziennik biznesu sportowego. Od początku roku zyskaliśmy ponad 50 000 nowych obserwujących w naszych mediach społecznościowych, co jest dla nas fantastyczne. Myślę również, że pomaga to zwiększyć świadomość wielu osób ze świata wyścigów na temat znaczenia elektryfikacji.

Choć pierwsze wyścigi Formuły 1 w 2026 roku potwierdzają techniczne wyzwania związane z tymi nowymi jednostkami napędowymi, Formuła E paradoksalnie korzysta z wątpliwości Maxa Verstappena, aby zyskać na popularności. Zbliżające się pojawienie się Gen4 w przyszłym sezonie FE, którego standardy osiągów zbliżają się do standardów bolidu Formuły 1, który jest obecnie w 50% elektryczny, powinno realnie wzmocnić ten wzrost mocy.

CZYTAJ TAKŻE > Debiutant w Madrycie: francuski nałogowiec

Sklep Autohebdo

Zobacz sklep

Skomentuj ten artykuł! 0

Aby przeczytać także

komentarze

0 Uwagi)

Aby napisać komentarz