Czwarta generacja Formuła E, który zadebiutuje w sezonie 2026/27, jest bardzo oczekiwany i oferuje znacznie lepsze osiągi w porównaniu z poprzednimi modelami. Celem mistrzostw całkowicie elektrycznych jest osiągnięcie co najmniej poziomu F2lub nawet wyżej, i w ten sposób mają tylko Formuła 1 nawet japońska Super Formuła jest na czele najszybszych bolidów jednomiejscowych na świecie.
Tradycyjne testy przedsezonowe będą pierwszą prawdziwą okazją, aby sprawdzić, czy ryzyko Formuły E się opłaciło. Odbędą się one w dniach 16-20 listopada na torze Jarama w Hiszpanii. Tor w Madrycie zastąpił Walencję jako tor gospodarza testów w 2024 roku, w krótkim czasie, po tym jak poważna powódź dotknęła tor Ricardo Tormo.
Wygląda na to, że tor Jarama, który gościł również w tym roku Madryt E-Prix, staje się preferowaną lokalizacją Formuły E do testów przedsezonowych. Ze względu na unikalny kalendarz Formuły E, niewiele torów może pomieścić zespoły w połowie listopada w warunkach, które dokładnie odzwierciedlają to, z czym będą musiały się zmierzyć w trakcie sezonu.
Jarama pozwoli więc od samego początku na obiektywne porównanie osiągów bolidu GEN3 Evo, którego sezon właśnie dobiega końca, i bolidu GEN4, który ma wprowadzić Formułę E w nową erę osiągów.
CZYTAJ TAKŻE > Zanurzenie w Monako E-Prix: pokaz odrodzenia elektrycznego Citroëna
Yves-Henri RANDIER
02 o 06:2026
Szkoda, że Jarama nie została zmodernizowana na wzór Zandvoortu, co oszczędziłoby nam MadRingu...