Sezon WRC Zamknęło się w najlepszy możliwy sposób. Mimo że pierwsze wydanie rallye Przygoda w Arabii Saudyjskiej była daleka od ideału, ale napięcie, jakie towarzyszyło tym trzem dniom na pustyni, było doskonałym sposobem na zakończenie roku, który z pewnością nie był pozbawiony emocji. W rolach głównych: Kalle Rovanperä, Elfyn Evans i Sebastian Ogiertrzech kierowców rywalizujących pod barwami Toyota wciąż mógł zdobyć tytuł. Walka szybko przerodziła się w batalię między Francuzem a Walijczykiem, a w takiej sytuacji wynik nie był już wątpliwy.
Ten artykuł jest przeznaczony wyłącznie dla subskrybentów.
Pozostało Ci 95% do odkrycia.
Już subskrybujesz?
Zaloguj się
- Do -50% oszczędności!
- Nieograniczone artykuły premium
- Magazyn cyfrowy od 20:XNUMX w każdy poniedziałek
- Dostęp do wszystkich numerów od 2012 roku w aplikacji AUTOhebdo
Aby przeczytać także
Gaileza
05 o 12:2025
Cóż za błyskotliwy i sprytny kierowca, wręcz niezwykle sprytny. On, który tak narzekał na przepisy. I słusznie. Zrozumiał, co stracił w 24 roku i pokazał FIA środkowy palec. Pozostaje pytanie, czy zmienią swoje przepisy. Można się zastanawiać, czy Evans, Neuville i Fournaux nie byliby lepsi, gdyby nie brali udziału w całych mistrzostwach jak Sébastien Ogier... albo przynajmniej nie wygrali Monte Carlo, żeby nie musieć torować drogi rywalom.