Niedziela była dniem odbicia dla Adriana FourmauxPo trudnym weekendzie, naznaczonym przebitą oponą i niewłaściwymi ustawieniami, które uniemożliwiły mu pokazanie prawdziwego tempa, Francuz odzyskał formę na dwóch ostatnich etapach, wracając do piątkowych ustawień. Prosta zmiana, która zmieniła wszystko: „Odzyskałem rytm, nawet w błocie. Powinienem był to powtórzyć, nawet wczoraj po południu, szkoda, trochę szkoda. Mogliśmy się trochę bardziej pomęczyć z Elfynem [Evansem]”.„Wyjaśnił to AUTOhebdo. Jasność jego analizy wiele mówi o frustracji związanej z utratą wyniku, który mógłby być jeszcze lepszy, gdyby dzień wcześniej lepiej zrozumieno sytuację”.
Ale w tym Rajd samochodowy z chaotycznej Portugalii, gdzie deszcz i błoto dotknęły wszystkich liderów bez wyjątku, kierowca Hyundai Wolał skupić się na tym, co przyniósł, niż żałować tego, co stracił. Zwycięstwo w Power Stage zapewniło mu pięć dodatkowych punktów, co dało mu łącznie 20 punktów na ten dzień: „Biorąc pod uwagę to, gdzie byliśmy dziś rano, szczerze mówiąc, zgodzę się na wszystko”. Praktyczna filozofia w rozgrywkach mistrzowskich, w których punkty zdobyte w gorsze dni często decydują o wyniku całego sezonu.
Hyundai ponownie na szczycie
Oprócz własnego wyniku, Adrien Fourmaux jest zadowolony ze zwycięstwa swojego kolegi z zespołu, pierwszego zwycięstwa Hyundaia od kilku rund: „Gratulacje dla Thierry’ego [Neuvillei całemu zespołowi. To był prawdziwy wysiłek zespołowy, żeby dotrzeć na Ziemię i upewnić się, że jesteśmy gotowi, przynajmniej na te wydarzenia, których nie mogliśmy przegapić. To naprawdę dobrze dla zespołu. Silny sygnał wysłany do Toyota przed serią wyścigów na torze ziemnym, które zapowiadają się korzystnie dla Hyundaia.
Ponieważ francuski kierowca jest przekonany, że dynamika mistrzostw ulegnie zmianie. Większość nadchodzących rajdów odbędzie się na szutrze – z wyjątkiem Japonii – i to właśnie na tej nawierzchni Hyundai czuje się najlepiej w starciu z Toyotą: „Na szutrze wiedzieliśmy, że jesteśmy konkurencyjni i że głównym problemem jest asfalt. Myślę, że wrócę do podstaw z zeszłorocznego wyścigu w Japonii i dam z siebie wszystko”.
Sugeruje to, że walka o mistrzostwo, w której obecnie prowadzi Elfyn Evans ze 123 punktami, może się zaostrzyć w nadchodzących tygodniach. Zanim to nastąpi, czeka nas zasłużony tydzień odpoczynku. „Mam tydzień wyścigów, tydzień testów, kolejny tydzień wyścigów, nie zatrzymywałem się. Jestem bardzo zmęczony, muszę odpocząć przed Japonią”. Kolejne zawody Francuza odbędą się w dniach 28–31 maja w Japonii.
Wywiad przeprowadził Pierre Barré w Portugalii.
CZYTAJ TAKŻE > Rajd Portugalii: Thierry Neuville wygrywa, Adrien Fourmaux zwycięża na Power Stage
Kontynuuj czytanie na te tematy:
Skomentuj ten artykuł! 0