Ulga jest wyczuwalna w słowach Andrew Wheatleya. Po kilku trudnych rajdach na początku sezonu, często frustrowanych pechem lub warunkami, Hyundai w końcu odnosi zwycięstwo w roku 2026 — i przychodzi ono w najlepszym momencie, tuż przed serią rund na kortach ziemnych. „Dla całego zespołu, dla wszystkich, to ogromna ulga. Wiemy, że samochód jest szybki, ale czasami trzeba też radzić sobie z warunkami. A kiedy przyjechaliśmy do Portugalii, wiedzieliśmy, że mamy tu szansę na prawdziwą rywalizację”., zareagował na mikrofon AUTOhebdo.
Nadejście deszczu początkowo wzbudziło wątpliwości, ale Thierry Neuville i Martyjn Wydaeghe spisali się na medal, inteligentnie zarządzając tempem w warunkach dantejskich w sobotę i trzymając się wystarczająco blisko liderów, aby wywierać stałą presję.
Andrew Wheatley podkreśla kolektywny wymiar tego wyniku, oddając hołd wcześniejszej pracy wykonanej przez całą strukturę: „Muszę podziękować całemu zespołowi, który wykonał niesamowitą pracę, począwszy od chłopaków i dziewczyn z warsztatu, aż po zespół testowy, który włożył mnóstwo pracy, aby samochód był jak najbardziej konkurencyjny”. Zwycięstwo to było efektem tygodni intensywnych przygotowań, ze szczególnym uwzględnieniem jazdy na kortach ziemnych — i oto jest efekt.
Japonia jako kolejna szansa Hyundaia
WykonanieAdriana Fourmaux Nie umknęło to również uwadze dyrektora sportowego, który uważa zwycięstwo Northernera w Power Stage za dobry znak przed nadchodzącymi wyzwaniami: „Adrien naprawdę podniósł swój poziom występu, a udział w Power Stage dodał mu ogromnej pewności siebie przed wyjazdem do Japonii”. Podwójnie udana niedziela dla Hyundaia: zwycięstwo w klasyfikacji generalnej i dominacja na odcinku dodatkowym.
Patrząc w przyszłość na resztę sezonu, Andrew Wheatley wyraźnie dostrzega możliwości, jakie stoją przed jego zespołem. Po pierwsze, Japonia – asfalt, owszem, ale o szczególnych cechach, które mogłyby pasować Hyundaiowi: „Biorąc pod uwagę charakter odcinków specjalnych i jeśli pogoda będzie taka, jakiej się spodziewamy – ogólnie cieplej i suchiej niż zwykle – jest szansa. Krótkie zakręty, wyboista droga, przeciętna przyczepność: mamy szansę”. Następnie seria rund na szutrze, który stanowi naturalne pole do popisu dla Hyundaia i20 N Rally1, który najwyraźniej nie powiedział jeszcze ostatniego słowa w sezonie 2026.
Wywiad przeprowadził Pierre Barré w Portugalii.
CZYTAJ TAKŻE > Rajd Portugalii: Thierry Neuville wygrywa, Adrien Fourmaux zwycięża na Power Stage
Kontynuuj czytanie na te tematy:
Skomentuj ten artykuł! 0