Tygodniowe Pytanie powraca w nowej odsłonie. Każdego tygodnia masz możliwość odpowiedzi na pytanie dotyczące wydarzenia, które miało miejsce w poprzedni weekend lub może mieć miejsce w następny. F1, MotoGP, Rajd samochodowy, Wytrzymałość, IndyCarGT… wszystkie dyscypliny będą uwzględnione. W zeszły weekend największe wydarzenie w świecie motorsportu było spowodowane nie przez nikogo innego, jak… Sebastian Ogier, obecnie dziewięciokrotny mistrz świata w rajdach WRCZdobywszy tytuł na koniec sezonu 2025, którego nie ukończył, pochodzący z Gap zawodnik dorównał w ten sposób Sébastienowi Loeblegendarny pod wieloma względami. Z kolei kolega z zespołu kierowcy ToyotaVincent Landaisowi udało się zdobyć swój pierwszy tytuł mistrza świata.
W tym momencie pojawia się pytanie. Choć obaj działali w zupełnie innych epokach i mieli zupełnie inne kariery, ta symboliczna liczba dziewięciu tytułów jest prawdopodobnie jedynym prawdziwym wspólnym mianownikiem łączącym ich drogi. Z jednej strony Sébastien Loeb, kierowca, który zdobył wszystkie swoje tytuły z Citroënem, również osiągnął sukces, zdobywając dziewięć tytułów mistrzowskich z rzędu, w latach 2004-2012. Co więcej, w sezonie 2006 alzacki kierowca dokonał niezwykłego wyczynu, zdobywając mistrzostwo, mimo że nie brał udziału w czterech ostatnich rundach sezonu.
CZYTAJ TAKŻE > Sébastien Loeb gratuluje Sébastienowi Ogierowi dziewiątego tytułu: „Pokazuje, że wciąż jest na szczycie”
Sébastien Ogier ma dwa główne argumenty na swoją korzyść. Po pierwsze, 42-letniemu kierowcy udało się zdobyć dziewięć tytułów w nieco innym czasie i nie jeden po drugim. Co więcej, zdobył tytuł Mistrza Świata z trzema różnymi producentami: Volkswagenem, M-Sporti Toyota. Chociaż Sébastien Loeb jest często uznawany za tego, który pozostawił po sobie silniejszy ślad niż jakikolwiek inny kierowca w WRC, czy Twoim zdaniem istnieje mistrz, który przewyższa innych? Nie zapomnij zagłosować i podzielić się swoją opinią w komentarzach.
JiCé
02 o 12:2025
Mój błąd, to Bernard Occelli był mistrzem świata w 1994 roku z Didierem Auriolem.
JiCé
02 o 12:2025
Całkowicie zgadzam się z poprzednimi komentarzami! Pytanie bez sensu, zupełnie nieistotne. We Francji mamy niesamowite szczęście, że mamy dwóch wyjątkowych kierowców WRC, którzy, każdy w swojej epoce, zdominowali WRC. Nasi dwaj Sebowie zdobyli po dziewięć tytułów mistrza świata. Niesamowite! Oczywiście nie zapomniałem o pilotach, którzy w znacznym stopniu przyczynili się do tej niekwestionowanej dominacji. Daniel i jego dziewięć tytułów, wyczyn, którego raczej nikt nie powtórzy w najbliższym czasie. Julien i jego osiem tytułów, tyle samo co Daniel. Teraz Vincent jest również mistrzem świata. Nie zapomniałem też o Didierze i Denisie, którzy udowodnili, że francuska załoga może wygrać mistrzostwa. Krótko mówiąc, 19 tytułów do tej pory, czysta radość!
chrześcijański
02 o 12:2025
Dlaczego akurat...? Dwóch wielkich mistrzów, którzy obaj zasługują na uznanie za dumne reprezentowanie Francji! Wliczając tytuł Auriola, daje to 19 tytułów mistrza świata WRC – bezprecedensowy wyczyn, który na długo pozostanie rekordem – ale prawie nikt o tym nie mówił! Formuła 1 miażdży wszystko, co stanie jej na drodze, i to jest naprawdę smutne!
Carrera46
02 o 12:2025
Szczerze mówiąc, Autohebdo, to pytanie równie głupie, jak te, które nieuchronnie zadaliby eksperci od mediów społecznościowych! Nie ma porównania, różne epoki, różne samochody, inni konkurenci (często o tym zapominamy), krótko mówiąc, dwóch wielkich mistrzów, i to wszystko, i to jest idealne. W końcu oszczędziłeś nam tego samego, starego, idiotycznego „wszech czasów”, które kompletnie nie ma sensu…
Żądło
02 o 12:2025
Do pewnego stopnia rozumiem reakcję pierwszego komentarza do Twojego pytania, który odzwierciedla styl redakcyjny naszego obecnego systemu prasowego. Opublikowałeś komentarz Ogiera, który odpowiedział na to pytanie. Wydaje mi się, że w zasadzie powiedział, że nie ma porównania między nim a Loebem, tak jak nie ma porównania między Fangio a Verstappenem itd. Historia nigdy się nie powtarza; okoliczności nigdy nie są takie same. Nie da się wybrać jednego sportowca jako najlepszego z pozostałych, a w sportach motorowych, jak wiesz, czynnik mechaniczny ma kluczowe znaczenie dla zwycięstwa kierowcy. Pozdrawiam.
ROULLOT e
01 o 12:2025
Myślałem, że jesteście dziennikarzami... ale nie, jesteście po prostu jednym z tych żałosnych, zapominalskich ludzi. Przez lata nie mieliśmy kierowców światowej klasy. Potem pojawił się Didier Auriol, a po nim dwóch prawdziwych mistrzów, i jedyne pytanie, jakie można sobie zadać, brzmi... Patrzę na papierowy egzemplarz tygodnika, który was karmi, i zadaję sobie pytanie: czy z dziennikarzami takiego kalibru ten magazyn miałby choćby cień szansy na ukazanie się?