Okrutny. Scenariusz tego Rajd samochodowy Portugalia, która była niespokojna na wszystkich poziomach, z pewnością powinna zostać nagrodzona Sebastian Ogier Jego odwaga, zwłaszcza w deszczu, okazała się jednak nieoceniona. Jednak to podczas odcinka specjalnego SS22, niepozornego i mniej wymagającego niż wiele poprzednich, kierowca z Gap stracił wszelką nadzieję na zwycięstwo z powodu przebitej opony, której doznał w końcówce.
Taka jest natura sportów motorowych. Aby wygrać rajdy, potrzeba wielu czynników. Niestety, szczęście nie było dziś po naszej stronie z powodu tej przebitej opony, która oczywiście bardzo boli i kosztowała nas sporo punktów i zwycięstwo. Sébastien Ogier był wyraźnie pod wrażeniem, komentując to w AUTOhebdo. „Spadek na szóste miejsce, biorąc pod uwagę cały tydzień, boli. Tak to już jest. Musimy być dobrej myśli”.
Rzeczywiście, Sébastien Ogier, zwłaszcza w sezonie SS17, który wygrał w zawrotnym tempie, mając ponad 11 sekund przewagi nad wszystkimi, woli patrzeć w przyszłość, aby nie rozpamiętywać przeszłości. „Z Vincentem (Landaisem, red.) i całym zespołem wykonaliśmy dobrą robotę. Niewiele mogliśmy zrobić inaczej. Musimy szybko ruszyć dalej i pojedziemy do Japonii, żeby znów walczyć o zwycięstwo”.
Jednak przyglądając się szczegółom tego SS22, wydaje się, że oprócz najechania na wystający głaz, do tej ogromnej straty czasu przyczynił się też pech. „Nie ma tu wiele do wyjaśniania. Przejrzeliśmy nagranie... Na początku odcinka specjalnego był bardzo wąski odcinek” on nam wyjaśnia„Jesteśmy na torach, które utworzyły się na piasku. W pewnym momencie z piasku wystaje skała. Nie wygląda na dużą, ale niestety wszyscy przez nią przejeżdżamy, ale tylko dwoje z nas tak naprawdę płaci cenę: Sami (Pajari, red.) i ja”.
Mimo udziału w Rajdzie Japonii, Sébastien Ogier będzie w stanie wrócić do formy, zwłaszcza że prawdopodobnie weźmie udział w innych imprezach przed latem. „A teraz przechodzimy do następnego, zobaczycie nas ponownie!”
Wywiad przeprowadził Pierre Barré w Portugalii.
CZYTAJ TAKŻE > Thierry Neuville, zwycięzca Rajdu Portugalii: „Na ostatnim odcinku specjalnym stres był bardzo duży”
Jouv
11 o 05:2026
Odwagi Seb i Vincent, sytuacja się odmieni, pretensjonalny mały Szwed straci swoją szansę!
JEAN GRIHANSTER
10 o 05:2026
Witaj, geografii historycznej... Iberowie to Hiszpanie, Luzytańczycy to Portugalczycy. Dobrze jest być dobrym w sportach motorowych, ale trzeba trochę poszerzyć horyzonty albo... postawić na prostotę!