BMW pojawi się w DTM W tym roku w wyścigu bierze udział dwóch bardzo doświadczonych kierowców. Niemiec Marco Wittmann, dwukrotny mistrz DTM w 2014 i 2016 roku z zespołem BMW RMG, rozpoczyna swój czternasty sezon DTM. 36-letni kierowca z Fürth jest punktem odniesienia w padoku z 210 wyścigami na koncie, wszystkie za kierownicą BMW.
„Jestem niezwykle podekscytowany rywalizacją w kolejnym sezonie DTM i głęboko wierzę w swoje szanse na ponowną walkę w czołówce”.– wyjaśnia. Dwukrotny mistrz podkreśla stabilność swojego środowiska technicznego: „W ciągu ostatnich dwóch sezonów zbudowaliśmy bardzo solidne fundamenty z Schubert Motorsport. Mój zespół inżynierów i mechaników pozostaje praktycznie niezmieniony. To kluczowe, ponieważ jesteśmy doskonale przygotowani. Mój cel jest jasny: zdobyć trzeci tytuł w 2026 roku”.
Obok niego, po rocznej nieobecności, do DTM powraca Południowoafrykańczyk Kelvin van der Linde. 29-letni kierowca, trzykrotny zwycięzca 24-godzinnego wyścigu na Nürburgringu, zastępuje René Rasta w Schubert Motorsport. Z ośmiokrotnym triumfatorem w tej kategorii, nigdy nie udało mu się zdobyć mistrzostwa, a jego najlepszym wynikiem było drugie miejsce w klasyfikacji generalnej w 2024 roku. To powinno pobudzić jego ambicje.
„DTM to dla mnie wyjątkowe mistrzostwa. Ściganie się w nich i wygrywanie wyścigów było moim marzeniem z dzieciństwa”.– zwierza się. „Osiągnąłem te cele, ale jeden pozostaje: zdobycie tytułu. Sheldon (jego brat, Ed) dokonał tego w 2022 roku, a dołączenie do Schubert Motorsport to dla mnie swego rodzaju powrót do domu. Chcę odnosić sukcesy od samego początku sezonu 2026 i spełnić to wielkie marzenie o zostaniu mistrzem”.
BMW chce się zemścić po 2025 roku
W zeszłym sezonie drużyna z Oschersleben walczyła o tytuł aż do ostatniej rundy w Hockenheim, przegrywając minimalnie w dramatycznym finale, tracąc 32 punkty do Manthey, który ostatecznie zdobył tytuł mistrza konstruktorów.
Andreas Roos, szef BMW M Motorsport, nie kryje motywacji niemieckiego producenta: „Po dramatycznym finale w 2025 roku wciąż mamy rachunki do wyrównania z DTM. Byliśmy tak blisko tytułu, że to jeszcze bardziej motywuje nas do lepszej gry w tym roku. Dzięki połączeniu samochodu, zespołu i kierowcy mamy wszystko, czego potrzeba, by sięgnąć po koronę”.
Kierownik zespołu Torsten Schubert podziela ten optymizm: Przygotowania już trwają i z niecierpliwością czekamy na współpracę z Marco Wittmannem i Kelvinem van der Linde. Musimy jeszcze dopracować niektóre z naszych automatycznych reakcji, ale znamy się dobrze i jestem przekonany, że szybko znajdziemy swój rytm. Dzięki połączeniu doświadczenia, stabilności i ambicji ten duet wyraźnie pokazuje swoje zamiary: odzyskać pozycję lidera DTM już w 2026 roku.
CZYTAJ TAKŻE > Jules Gounon kontynuuje karierę w DTM w barwach Mercedes-AMG
Kontynuuj czytanie na te tematy:
Skomentuj ten artykuł! 0