Brodie Kostecki (Ford Mustang #17 – Dick Johnson Racing) zaprezentował się w ten weekend na prestiżowym torze Albert Park naprawdę mistrzowsko. Wygrał trzy wyścigi i zapewnił sobie znakomite drugie miejsce w tym, którego nie wygrał. Kostecki, po prostu nie do zatrzymania, zebrał owoce rygorystycznych przygotowań w okresie międzysezonowym. Kierowca DJR schudł 20 kg i ciężko trenował przed nowym sezonem. Zespół zapewnił mu niezwykle skuteczny samochód, który dodatkowo korzysta z odrodzenia się Forda Mustanga w rywalizacji z konkurencją. Od początku sezonu i siedmiu rozegranych wyścigów, do swojego dorobku dorzucił trzy zwycięstwa i dwa miejsca na podium. Zasłużenie prowadzi w mistrzostwach, wyprzedzając rywali, którzy w ten weekend byli zdecydowanie zbyt rozproszeni.
Feeney był uczestnikiem ogromnego wypadku
Kierowca Triple Eight może czuć się szczęściarzem po spektakularnym zderzeniu, którego doznał na początku ostatniego wyścigu weekendu. Wszystko zaczęło się od Kaia Allena (Ford Mustang #26 – Gaj Wyścigi), uderzony przez Ryana Wooda (Toyota Supra #2 – TGW Racing). Dwa uszkodzone samochody dotarły do pierwszego zakrętu w chaosie, wywołując chaos na torze. Feeney, 11. na starcie, był przypadkową ofiarą tego incydentu. Jego samochód wpadł w poślizg na torze i został gwałtownie uderzony przez Coopera Murraya (Chevrolet Camaro #99 – Erebus Motorsport). Samochód Feeneya został zniszczony, ale na szczęście jego kierowca wyszedł z tego bez szwanku.
Feeney właśnie dostał w kość w tym wypadku. Dziwne, że samochód wypadł z toru, a kierownica i słupek wypadły z toru. pic.twitter.com/T5UVwDgYbX
— Bozi Tatarevic (@BoziTatarevic) 7 marca 2026 r.
Odpowiedź przeciwników jest przygotowywana... powoli
Po restarcie po okresie samochodu bezpieczeństwa, Will Brown (Ford Mustang #888 – Triple Eight Engineering) utrzymał prowadzenie nad Thomasem Randle'em (Ford Mustang #50 – Tickford Racing) i Brodie Kosteckim. Dalej, Matt Payne, uczestniczący w kolizji, spadł w klasyfikacji generalnej i zajął dopiero 20. miejsce. Chaz Mostert, mistrz z 2025 roku, miał mieszane uczucia co do tego drugiego spotkania sezonu 2026. Jego występy były zmienne, ale i tak udało mu się dwa razy znaleźć się w pierwszej piątce i zdobyć punkty za ósme miejsce w tym ostatnim wyścigu. „Mozzie” będzie musiał dopracować swoje podejście, ale jest wiele powodów do zadowolenia z potencjału Supry. Dla Chevroleta weekend ponownie był dość wymagający. Jack Le Brocq (Chevrolet Camaro #4 – Matt Stone Racing) był jedynym kierowcą, który mógł rzucić wyzwanie zespołowi Forda (P13, P6, P10 i P4).
Na ostatnich okrążeniach Brodie Kostecki objął prowadzenie, wyprzedził Willa Browna i wygrał w wielkim stylu. W ten sposób zdobył Trofeum Larry'ego Perkinsa, przyznawane najlepszemu kierowcy weekendu w Melbourne.
W klasyfikacji generalnej mistrzostw prowadzi on przed konsekwentnym kierowcą Camem Watersem (Ford Mustang #6 – Tickford Racing) i Brocem Feeneyem, który ostatecznie poradził sobie całkiem dobrze po tym pełnym wrażeń weekendzie. Will Brown zdobył swoje pierwsze podium w sezonie, podobnie jak Thomas Randle. Czasu na ochłonięcie po emocjach i odbudowę poważnie uszkodzonych samochodów jest niewiele. Kolejna runda zaplanowana jest na 9-12 kwietnia w Taupō w Nowej Zelandii, ale kontenery transportowe muszą zostać wysłane już w przyszłym tygodniu.
Supercars - Melbourne - Wyniki wyścigu 4

Supersamochody – rankingi mistrzostw

Kontynuuj czytanie na te tematy:
Skomentuj ten artykuł! 0