Jasne, że na początku 2026 r. Max Verstappen Nie ma prawa do szczęścia. Bohater Formuła 1 W latach dwudziestych XXI wieku Max Verstappen wybrał las Eifel, aby odpocząć po dwóch Grand Prix Formuły 1, sfrustrowany przepisami technicznymi, które mu nie odpowiadały. Ucieczka miała swoje zalety. Startując z pole position w drugiej rundzie NLS2 (Nürburgring Langstrecken-Serie), zaprezentował dominującą formę przez cały czterogodzinny wyścig. Złoty wieniec laurowy w najczystszej tradycji bitew na Nürburgringu, szampan wzniesiony z kolegami z zespołu, Julesem Gounonem i Danielem Juncadellą, oraz chwila spędzona z liczną publicznością: Max Verstappen na nowo odkrył swojego beztroskiego ducha i radość z bycia numerem jeden. Ale to pierwsze zwycięstwo sezonu mu umknęło. Jakby życie chciało wystawić go na próbę bardziej niż to konieczne, zmuszając go do znoszenia trudności za wszelką cenę. W przeciwieństwie do Grand Prix Chicago
Ten artykuł jest przeznaczony wyłącznie dla subskrybentów.
Pozostało Ci 95% do odkrycia.
Już subskrybujesz?
Zaloguj się
- Do -50% oszczędności!
- Nieograniczone artykuły premium
- Magazyn cyfrowy od 20:XNUMX w każdy poniedziałek
- Dostęp do wszystkich numerów od 2012 roku w aplikacji AUTOhebdo
ben
24 o 03:2026
„Jakby życie chciało wystawić Maxa na próbę”... Lubię Maxa i jego prawdziwie namiętną stronę, ale bez przesady, jest wielu ludzi, którzy chcieliby zostać wystawieni na taką próbę.