Startując z pole position i tym samym wygrywając wyścig, Tyler Reddick (23XI Racing) miał zdecydowanie najlepszy samochód w tę niedzielę na torze Darlington Raceway. Tor, nazywany „zbyt trudnym do okiełznania”, postanowił więc zaszaleć i rzucić kierowcy zespołu Denny'ego Hamlina i Michaela Jordana kilka wyzwań, z których wszystkie znakomicie sprostał.
Już od samego początku Reddick musiał zmagać się z problemami z alternatorem, który nie był w stanie dostatecznie ładować akumulatora jego samochodu. Toyota Camry #45. Po trzech zwycięstwach w pierwszych trzech wyścigach sezonu, Kalifornijczykowi zmalała szansa na czwarte zwycięstwo, co pogłębił bardzo słaby pit stop na pierwszym okrążeniu, który spowodował gwałtowny spadek w klasyfikacji generalnej. Podczas żółtej flagi zespół skorzystał z okazji i wymienił mu akumulator na taki o większej pojemności, ale Reddick musiał ukończyć cały wyścig bez kamizelki chłodzącej, ponieważ nadmiernie rozładowywała ona akumulator.
W tych okolicznościach łatwo byłoby się poddać, ale przez cały dystans 500 mil (804 km) na owalu w Południowej Karolinie Tyler Reddick nie poddał się, ostatecznie odzyskując prowadzenie na 27 okrążeń przed końcem i zmierzając do swojego czwartego zwycięstwa w sześciu wyścigach w tym sezonie. Wyczyn ten udało się osiągnąć tylko Dale'owi Earnhardtowi w 1987 r. i Billowi Elliottowi w 1992 r. Earnhardt zdobył tytuł w tym samym roku, ale Elliott nie.
Wiem, że nigdy nie należy się poddawać.– powiedział Reddick, który odniósł swoje 12. zwycięstwo w karierze. „Myślę, że to całkiem trafne, że w końcu odnieśliśmy pierwsze zwycięstwo tutaj, w Darlington, a „Dama w Czerni” (inny przydomek Darlington – przyp. red.) dała nam w kość. Wielokrotnie byliśmy tak blisko. Już od pierwszego okrążenia mieliśmy problem z ładowaniem: bateria w ogóle się nie ładowała. Przez cały dzień wentylatory nie działały. W samochodzie lał mi się pot i wiedzieliśmy, że będzie to wymagające fizycznie. Byłem naprawdę wyczerpany, ale chyba nie potrzebuję aż takiego chłodzenia jak zwykle”.
Brad Keselowski, który prowadził w wyścigu przez 142 z 293 okrążeń, spisał się znakomicie. Nosząc barwy upamiętniające jego byłego kierowcę zespołu, Grega Biffle'a, który zginął w katastrofie lotniczej w grudniu ubiegłego roku, mistrz serii Cup Series z 2012 roku wiedział, że w tę niedzielę miał jeden z najlepszych samochodów na torze, ale nie najlepszy…
„Dziś nie mieliśmy najlepszego samochodu”.Keselowski przyznał. „Nie w porównaniu z Tylerem. Tyler miał niesamowity wyścig, prowadzi jak rakieta i naprawdę wykorzystuje to teraz najlepiej, jak potrafi. Myślę, że wyciągnęliśmy z tego dzisiaj maksimum, szczerze mówiąc, ale zdobyliśmy dużo punktów w segmentach, zajęliśmy drugie miejsce, on jest pierwszy z przegranych, jasne, ale jest w porządku. Robimy, co musimy i maksymalnie wykorzystujemy dni, które mamy”.
Następny mecz w tę niedzielę w Martinsville, najmniejszym torze owalnym w sezonie.
NASCAR 2026 – Darlington
Wyniki wyścigu
CZYTAJ TAKŻE > Denny Hamlin wygrywa po raz pierwszy w tym roku w Las Vegas
Kontynuuj czytanie na te tematy:


Skomentuj ten artykuł! 0