To wyczyn, którego nie widuje się co roku w PCCF. Ostatnim debiutantem, który wygrał wyścig w pierwszym spotkaniu sezonu w tej kategorii, był Dorian Boccolacci w 2021 roku. W Barcelonie w zeszły weekend Macéo Capietto zdołał zdominować Marvina Kleina w drugim wyścigu, w którym kierowca ABM mimo wszystko dysponował większą prędkością.
„Świetnie wystartowałem. Znalazłem się na prowadzeniu z niewielką przewagą, ale Florian Latorre był szybszy na początku” – wyjaśnia nam. Zwłaszcza w ostatnim zakręcie, więc zmusiło mnie to do obrony w pierwszym zakręcie. Potem Florian i Marvin walczyli, Marvin wyprzedził mnie, co dało mi trochę przestrzeni, ale nie udało mi się zwiększyć przewagi. Marvin wrócił jak rakieta! Wtedy rozpoczęła się prawdziwa walka. Celem było zabezpieczenie wewnętrznej części zakrętów, aby dobrze wyjść z wierzchołka. Próbowałem zablokować Marvina za sobą i to się udało. Kilka razy prawie go wyprzedził, zwłaszcza w dziesiątym zakręcie, ale mimo to udało mi się utrzymać pozycję.
Miła niespodzianka dla Macéo Capietto
„Nie spodziewałem się, że wygram wyścig, nie” następnie przyznaje się namCel na ten weekend był jasny: przekonać się, co jest możliwe i walczyć w czołówce, aby zapewnić sobie dobrą pozycję w mistrzostwach. To miła niespodzianka; mamy tempo, aby zrobić to, co trzeba. Teraz będziemy musieli znaleźć coś więcej, aby wygrać bardziej komfortowo, ponieważ pod względem tempa te dwa pierwsze wyścigi były dość trudne. Jestem pełen optymizmu co do przyszłości; powinno być coraz lepiej.
Chociaż kierowca Martinet by Alméras ma jeszcze wiele do poprawienia w porównaniu z kierowcą, który już dwukrotnie wygrał te zawody, wydaje się, że rywalizacja między nimi może trwać nadal w tym roku. „Marvin i ja poszliśmy sobie pogratulować. Stoczyliśmy wspaniałą, pełną szacunku walkę. Kilka drobnych stłuczek tu i tam, ale takie są wyścigi, było wspaniale”.
Następny przystanek: Dijon, druga runda w tym roku, od 15 do 17 maja.
Skomentuj ten artykuł! 0