Mikkel Jensen, już zwycięska współpraca z United Autosports

Zwycięzca 12-godzinnego wyścigu Sebring w sobotę 21 marca, Mikkel Jensen, umocnił swoją pozycję lidera w klasie LMP2. Duńczyk, który wkrótce zostanie kierowcą McLaren Hypercar, zaliczył doskonały start w United Autosports.

opublikowany 26/03/2026 à 16:19

Walenty GLO

  Skomentuj ten artykuł! 0

Mikkel Jensen, już zwycięska współpraca z United Autosports

Mikkel Jensen po raz trzeci triumfował w Sebring w klasie LMP2. Zdjęcie: Brandon Badraoui / IMSA

W sobotę 21 marca Mikkel Jensen dodał do swojego rekordu kolejne prestiżowe osiągnięcie, wygrywając 12-godzinny wyścig Sebring w samochodzie #2 United Autosports Oreca 07, u boku Phila Fayera i Huntera McElrei. To zwycięstwo wcale nie było łatwe.

Dwukrotnie ukarany na początku wyścigu za nieautoryzowane tankowanie i przekroczenie prędkości w alei serwisowej, samochód musiał przebijać się przez całą stawkę. W niezwykle konkurencyjnej kategorii LMP2, w której wszystkie zespoły korzystają z tego samego podwozia, zadanie nie było łatwe.

Jensen i McElrea perfekcyjnie wykonali swoje zwroty, przywracając bolidowi szansę na zwycięstwo, korzystając również z niekorzystnej sytuacji dla AO Racing, który prowadził przez większość wyścigu. Rezultat: kontrolowane zwycięstwo… i historyczne podwójne zwycięstwo dla United Autosports. IMSA ponieważ samochód nr 22 Paula di Resty, Daniela Goldburga i Rasmusa Lindha zajął szóste miejsce, wyprzedzając samochód nr 8 Tower Motorsports prowadzony przez trio Tristana Vautiera, Johna Farano i Sebastiana Alvareza.

CZYTAJ TAKŻE > Tristan Vautier: „Dobrym fundamentem byłoby rozpoczęcie od miejsca w pierwszej piątce”.

Trzecie zwycięstwo Jensena w Sebring

Ten sukces nie jest przypadkowy. Jensen ma szczególną więź z torem na Florydzie. Zwyciężył już w 2021 i 2022 roku w klasie LMP2, zapewniając sobie trzecie zwycięstwo w amerykańskim klasyku, a co ważniejsze, siódme z rzędu miejsce na podium na tym torze w tej kategorii. Wyjątkowa regularność, tym bardziej imponująca na torze znanym z trudności.

« Wracamy co roku z chęcią zrobienia tego ponownie, Duńczyk zwierzył się po wyścigu. To niesamowity wyścig, na torze dzieje się mnóstwo rzeczy. Niesamowite jest to, jak samochody GT próbują nas wykorzystać do opracowywania własnej strategii przeciwko rywalom. To chyba najtrudniejsze.

Potem tor zmienia się co roku: coraz więcej nierówności, niektóre odcinki są naprawiane, inne nie. Zawsze odkrywasz nowe pułapki, gdy tylko zboczysz z toru, aby wyprzedzić GT. A w nocy, pod koniec, musisz zarządzać ruchem i znaleźć przeciwników; to prawdziwe wyzwanie.

Zwycięstwo w Sebring jest niesamowite. Udało nam się to już z Hunterem w ostatnich latach, a teraz z Philem to coś wyjątkowego. To wspaniałe zwycięstwo po trudnej Daytonie. »

Następne wydarzenie: 24-godzinny wyścig Le Mans

To zwycięstwo oznacza również kontynuację silnej współpracy z Hunterem McElreą. Obaj kierowcy, którzy współpracowali już od dwóch sezonów w TDS Racing, zachowali wzajemne zrozumienie, mimo że dołączyli do United w różnych okolicznościach. Jensen zresztą nie ukrywał, że miał wpływ na ten wybór: specjalnie poprosił McElreę o dołączenie do zespołu ze srebrną kategorią, przekonany o jego umiejętnościach i ich uzupełniających się umiejętnościach.

Przewodnik promocyjny F1 2026

Rezultat był natychmiastowy: zwycięstwo w zaledwie drugim ważnym wyścigu sezonu po Daytonie. Poza Sebring, Jensen miał imponującą passę w północnoamerykańskich wyścigach wytrzymałościowych. Jeszcze przed dołączeniem do United Autosports miał na koncie dwa zwycięstwa w IMSA, w Indianapolis i Petit. Le Mans.

Jego integracja z zespołem Zaka Browna i Richarda Deana to nowy kamień milowy. Duńczyk, były kierowca Peugeot, jest obecnie jednym z filarów przyszłego programu Hypercar McLaren en WEC, w którym jest obecnie jedynym potwierdzonym kierowcą. Właśnie w tym kontekście dołączył do swojego nowego zespołu, który będzie odpowiedzialny za organizację wyścigu Woking LMDh w 2027 roku.

 

Zobacz ten post na Instagramie

 

Publikacja udostępniona przez AUTOhebdo (@autohebdo.mag)

W rzadkim posunięciu Jensen wróci do wyścigów IMSA dopiero w czerwcu, na 6-godzinnym wyścigu w Watkins Glen. Do tego czasu jego kolejnym ważnym wydarzeniem będzie… 24-godzinny wyścig Le Mans (13-14 czerwca).

Sytuacja, która go samego zaskoczyła: W tym tygodniu powiedziano mi, że mój następny wyścig będzie w Le Mans… i uświadomiłem sobie, że to prawda! W międzyczasie Duńczyk będzie nadal aktywnie uczestniczył w testach, zwłaszcza w ramach programu McLaren. Pierwsze testy prototypu z podwoziem Dallara powinny rozpocząć się na początku maja.

CZYTAJ TAKŻE > Mikkel Jensen zostaje pierwszym kierowcą programu Hypercar firmy McLaren

Walenty GLO

Dziennikarz. Reporter rajdowy (WEC, IMSA, ELMS, ALMS) i czasami F1 lub IndyCar.

Sklep Autohebdo

Zobacz sklep

Skomentuj ten artykuł! 0

Aby przeczytać także

komentarze

0 Uwagi)

Aby napisać komentarz