Toyota wciąż ma „pracę do wykonania” po Prologu w Imoli

Toyota miała okazję po raz pierwszy przetestować swój nowy samochód TR010 Hybrid w rywalizacji z konkurencją we wtorek, podczas FIA WEC Prologue.

opublikowany 15/04/2026 à 15:30

Michaela Duforesta

  Skomentuj ten artykuł! 0

Toyota wciąż ma „pracę do wykonania” po Prologu w Imoli

© Joao Filipe / DPPI

Po czternastu latach w najwyższej kategorii mistrzostw świataWytrzymałośćNadal można odczuć dreszczyk emocji towarzyszący pierwszemu razowi. Toyota Dowodem na to jest przybycie do Imoli z dwiema głównymi wersjami swojego Hypercara, w których nazwa GR010 zostaje zastąpiona nazwą TR010 Hybrid, co odzwierciedla również zmianę nazwy zespołu z Toyota Gazoo Racing na Toyota Racing.

Japoński producent przygotowuje się do swojego setnego wyścigu w WEC (wszystkie rundy w historii, z wyjątkiem dwóch pierwszych w 2012 r., i wszystkie rozegrane przy użyciu silników hybrydowych), Imola Prologue dostarczył więcej informacji na temat nowej platformy, na której będą starali się budować takie same sukcesy, jak w ostatnich latach (Toyota wygrała [wyścig] pięć razy z rzędu). 24 godziny Le Mans).

„Wspaniale było wrócić, zwłaszcza że na torze było tyle Hypercarów”., wskazał Kamui Kobayashi, Szef zespołu i kierowca samochodu nr 7. „Pomaga nam to zorientować się w naszym poziomie osiągów. Wciąż mamy sporo do zrobienia. Samochód prowadzi się dobrze, potrzebujemy zyskać kilka sekund na okrążeniu, ale na razie jestem zadowolony. Wykorzystamy to, czego się dziś nauczyliśmy i postaramy się wszystko poukładać na weekend”.

Oba TR010 rzeczywiście znalazły się w środku klasyfikacji podczas dwóch sesji Prologu, daleko od Ferrariktórzy zdominowali czołówkę tabel czasowych, zdobywając za każdym razem pierwsze trzy miejsca. Trudno jednak określić, jakie programy każdy zespół zaplanował podczas tych dwóch długich sesji treningowych (łącznie osiem godzin na torze), zwłaszcza w zmiennych warunkach, jak to miało miejsce we wtorek.

„Wspaniale było wrócić, bo mam wrażenie, że od czasu Bahrajnu minęła wieczność”., oświadczył Sébastien Buemi, kierowca samochodu nr 8. „Oczywiście, przeprowadzaliśmy testy prywatne, ale miło jest być tu z innymi Hypercarami. Warunki były trudne i teraz mamy mnóstwo danych do analizy. Nie mogę się doczekać, aby spędzić kilka dni z inżynierami, aby zoptymalizować samochód, ponieważ myślę, że mamy dobrą bazę do pracy”.

Czy Toyota będzie w stanie ponownie walczyć o czołowe lokaty, skoro w zeszłym roku wygrała tylko raz – w 8-godzinnym wyścigu w Bahrajnie, finale mistrzostw? Pierwsze odpowiedzi poznamy już w najbliższy piątek, podczas dwóch sesji treningowych.

CZYTAJ TAKŻE > Pomimo wypadku samochodu nr 009, Aston Martin „jest w walce” po Prologu

Sklep Autohebdo

Zobacz sklep

Skomentuj ten artykuł! 0

Kontynuuj czytanie na te tematy:

Aby przeczytać także

komentarze

0 Uwagi)

Aby napisać komentarz