Alpine dopracowuje swoje położenie podczas prologu w Imoli

W zmieniających się i zdradliwych warunkach dwie załogiAlpine Zakończyli intensywny prolog w Imoli. Pomiędzy odkrywaniem terenu, naprawą opon i wstępnymi symulacjami, kierowcy dokonują dokładnej oceny sytuacji przed 6-godzinnym wyścigiem, który rozpocznie się w piątek 17 kwietnia.

opublikowany 15/04/2026 à 11:18

Zoé Ledent-Mouret

  Skomentuj ten artykuł! 0

Alpine dopracowuje swoje położenie podczas prologu w Imoli

© Andrea Lorenzina / DPPI

Powrót Mistrzostw Świata na torWytrzymałość (WEC) na Autodromo Enzo e Dino Ferrari Imola zapewniła kontrastowe środowisko edukacyjne dla AlpinePomiędzy mokrym torem rano a suchszymi warunkami po południu, choć wciąż z przelotnymi opadami deszczu, dwa francuskie hypercary na zmianę eksplorowały i poszukiwały osiągów. Zajmując piąte i szóste miejsce na koniec dnia, dwa samochody z logo A-mark koncentrowały się przede wszystkim na zrozumieniu swojego pakietu w ciągle ewoluującym środowisku.

W odniesieniu do numeru 36 Frédéric Makowiecki podkreśla trudność w wyciąganiu ostatecznych wniosków: „Ogólnie rzecz biorąc, zawsze miło jest być tu na Prologu i wypróbować pewne rzeczy. Warunki pogodowe były dość wymagające i nie byliśmy w stanie skupić się na wszystkim, co chcieliśmy. Ale myślę, że przynajmniej znaleźliśmy odpowiedzi na pewne pytania”. Tą obserwacją podzielili się jego koledzy z zespołu, w dniu, który koncentrował się bardziej na zbieraniu danych niż na czystej hierarchii.

Nowicjusz, który już dobrze się ugruntował

Dla Victora Martinsa ten dzień był również przyspieszonym doświadczeniem edukacyjnym w nowym środowisku po dziesięciu latach spędzonych w jednomiejscowy : „Czuję się bardzo dobrze. Miałem okazję jeździć na mokrym torze, na torze schnącym, a następnie na całkowicie suchym, co pozwoliło nam przetestować wszystkie rodzaje opon. To był dla mnie ciekawy dzień: mogłem dowiedzieć się jak najwięcej o strategii wyścigowej, zmianach kierowców i wszystkich rodzajach opon. Zaczynam coraz lepiej poznawać samochód”. Francuz wskazuje również na obszary wymagające poprawy: „Myślę, że wciąż mamy trochę pracy do wykonania. Dobrze będzie przeanalizować pewne punkty po prologu, przed tym weekendem, aby wrócić jeszcze silniejszym”.

Jules Gounon przyjmuje podobny konstruktywny ton, podkreślając różnorodność wykonanej pracy: Popołudnie było produktywne: przeprowadziliśmy symulacje kwalifikacyjne i jazdy wytrzymałościowe, a także jeździliśmy w deszczu. To pozwoliło nam przetestować wszystkie warunki, a ja czułem się bardzo komfortowo i byłem zadowolony z samochodu. Podkreśla również dynamikę nowej załogi: „W tym roku mamy nowy zespół: witamy Victora [Martinsa] w naszych szeregach. Wszyscy trzej nie możemy się doczekać, żeby sobie nawzajem pomagać i świetnie się dogadujemy”.

„Nauczyliśmy się tego, czego chcieliśmy się nauczyć”.

W numerze 35 Antonio Félix da Costa wciąż odkrywa niuanse Imoli: Mieliśmy wspaniały dzień. Odkrywam nowy tor, co jest istnym szaleństwem po ponad dwudziestu latach w sportach motorowych. Nigdy wcześniej nie byłem w Imoli, więc to była moja pierwsza wizyta tutaj. Podkreśla swój wzrost do władzy: „Z każdym okrążeniem, które pokonuję tym samochodem, wciąż go odkrywam i udoskonalam. Dzisiaj zrobiłem duży krok naprzód w przygotowaniach do wyścigu”.

Ferdinand Habsburg przyjął bardziej analityczny pogląd na ogólną wydajność: „Wiele rzeczy nie zadziałało i wiele rzeczy zadziałało dobrze. Ale bardziej cieszę się z tych, które nie zadziałały, bo pokazują nam, gdzie jeszcze możemy się poprawić”. Zauważa również zachęcającą poprawę: „Było wiele momentów, w których byliśmy bliżej szczytu niż w zeszłym roku”.

Na koniec Charles Milesi podkreśla konkretne prace nad zidentyfikowaną słabością: „Prolog odbył się w trudnych dla nas warunkach, ale myślę, że nauczyliśmy się tego, czego chcieliśmy, szczególnie jeśli chodzi o deszcz i opony typu slick. Przejechaliśmy kilka okrążeń kwalifikacyjnych, aby znaleźć odpowiedni rytm i dobrze zrozumieć sytuację, ponieważ kwalifikacje nie były naszą mocną stroną w zeszłym roku”. Jasny plan działania przed weekendem.

Poza pozycjami, Prolog ten pozwolił przede wszystkim Alpine ustrukturyzować swoje podejście. W hierarchii, w której wciąż dominuje Ferrari, celem pozostaje zmniejszenie przepaści poprzez wykorzystanie wniosków wyciągniętych z tego pracowitego dnia. Ostatecznych odpowiedzi należy spodziewać się w wyścigu, począwszy od 6-godzinnego wyścigu na torze Imola, który rozpocznie się pierwszą sesją treningową w piątek, 17 kwietnia, rano.

CZYTAJ TAKŻE > Prolog – popołudnie: Ferrari wciąż nietykalne, Alpine w zasadzce

Sklep Autohebdo

Zobacz sklep

Skomentuj ten artykuł! 0

Kontynuuj czytanie na te tematy:

Aby przeczytać także

komentarze

0 Uwagi)

Aby napisać komentarz