Na Grand Prix Belgii (25-27 lipca), rozgrywane w sercu Ardenów na torze Spa-Francorchamps, Pirelli po raz pierwszy w tym sezonie wybrało trzy mieszanki, nie występujące jedna po drugiej. Zaplanowana na ten weekend twarda opona C1 to najtwardsza mieszanka w ofercie włoskiego producenta na rok 2025.
Następnie następuje przejście do opon średnich (C3) i miękkich (C4). Takiego wyboru nie było od Grand Prix Australii w 2022 roku, kiedy trio składało się z opon twardych C2, średnich C3 i miękkich C5. W tym roku opony C3 i C4 są takie same jak w 2024 roku.
Ponadto Pirelli stwierdza, że związki C1-C3-C4 powinny „czyniąc strategię dwóch pit stopów jeszcze bardziej konkurencyjną w niedzielnym wyścigu, jednocześnie zwiększając poziom niepewności w zarządzaniu oponami przez cały weekend”..
Kto powiedział, że weekend Sprintu w Belgii to inny podział opon
Oczywiście, ponieważ jest to weekend sprintu, z tylko jedną godziną treningu i innym przydziałem opon na suchą nawierzchnię, przepisy dotyczące liczby dostępnych kompletów opon ulegają zmianie. W związku z tym będzie ich o jeden mniej niż w „normalnej” rundzie.
W Belgii każdy kierowca będzie miał więc 12 kompletów opon: sześć miękkich, cztery średnie i dwa twarde. Co więcej, w pierwszych dwóch fazach kwalifikacji sprinterskich dozwolone będą tylko opony średnie. W trzeciej fazie należy używać wyłącznie opon miękkich.
Wreszcie, biorąc pod uwagę prognozę pogody, która nadal będzie zmienna przez cały weekend, nie można wykluczyć opon przejściowych i deszczowych. Tak było zwłaszcza w zeszłym roku podczas kwalifikacji.
CZYTAJ TAKŻE > Jakiej pogody można spodziewać się podczas Grand Prix Belgii?
Skomentuj ten artykuł! 0