W czerwcu Formuła E złożył niekompletną kopię, przedstawiając kalendarz z lukami. Pomimo ogłoszenia 18 wyścigów – rekordu w kategorii w 100% elektrycznych jednomiejscowych bolidów – dwa miejsca docelowe nie zostały jeszcze potwierdzone. Według The RaceOczekuje się, że Dżakarta (Indonezja) zostanie odnowiona, a Sanya (Chiny) powróci sześć lat później.
Jeśli chodzi o Dżakartę, to wznowienie było oczekiwane. Runda indonezyjska, nieobecna w sezonie 10, powróciła w tym roku i oczekiwano, że utrzyma swoją pozycję. To wywoła uśmiech na twarzy Dana Ticktuma, który w czerwcu odniósł swoje pierwsze zwycięstwo na tym torze.
Z drugiej strony, Sanya to bardziej nieoczekiwany ruch: chiński tor został po raz pierwszy użyty w 2019 roku, zanim kolejna edycja została odwołana z powodu pandemii. Od tego czasu Chiny powróciły do kalendarza za pośrednictwem toru w Szanghaju, który nadal będzie używany dwukrotnie w przyszłym roku, co czyni je jedynym krajem, w którym odbędą się trzy wyścigi, w dwóch różnych lokalizacjach. Francuz zaznaczy, że Jean-Éric Vergne jest ostatnim zwycięzcą w Sanya.
CZYTAJ TAKŻE > Kalendarz sezonu 12: Podobnie jak w F1, Madryt jest nową funkcją
Skomentuj ten artykuł! 0