Zdecydowanie praca freelancera Freddiego Slatera (Hitech) w F3 Wyścig na torze Spa-Francorchamps z pewnością nie przebiega tak, jak by sobie tego życzył. Zajmując drugie miejsce w sprincie podczas swojego pierwszego etapu w tej kategorii w Bahrajnie na początku sezonu, Brytyjczyk uzyskał dwunasty najszybszy czas w piątkowych kwalifikacjach. Jako zdobywca pole position w sprincie w tę sobotę, mógł liczyć na kolejny świetny występ.
Jednak scenariusz wyścigu nie był dla niego korzystny. Dziesiąty na mecie kierowca Hitecha cierpiał, głównie z powodu mocno zużytych opon, gdy przekraczał linię mety pod flagą w szachownicę. Co gorsza, lider FRECA, obok Premy, został ukarany 20 sekundami kary po tym, jak uznano go winnym zbyt wielokrotnego przekroczenia limitów toru.
Wśród konsekwencji tej decyzji, największym zwycięzcą jest nie kto inny, jak Francuz Alessandro Giusti (MP Motorsport). Osiemnasty na starcie, jedenasty na mecie, ten, który stanął na podium w Spielbergu, zdobywa symboliczny punkt, i to ważny, nagradzając ogromny wysiłek włożony na torze Spa-Francorchamps. Chociaż wystartuje z tej samej pozycji w niedzielę rano o 18:11 (czasu francuskiego), Tricolore ma nadzieję na podobny, a może nawet lepszy scenariusz, który zrekompensuje nieco frustrujące kwalifikacje.
CZYTAJ TAKŻE > Spa-Francorchamps – Sprint: pierwsze zwycięstwo Strømsted, świetne powroty Francuzów
Skomentuj ten artykuł! 0