Tydzień po zdobyciu dziewiątego tytułu mistrza świata w Japonii, Marc Márquez zakończył weekend w mało zachęcający sposób. Po starcie z Marco Bezzecchim na starcie Grand Prix Indonezji, Hiszpan szybko przyznał, że odczuwa silny ból w prawym ramieniu, tym samym, na który tak bardzo cierpi od czasu wypadku w Jerez w 2020 roku.
Po zwróceniu się o pomoc w zdjęciu lewej rękawicy i kasku, Hiszpan został przewieziony do centrum medycznego. Jego zespół potwierdził kilka minut później, że doznał niewielkiego złamania prawego obojczyka. Wygląda na to, że uraz dotknął również jego więzadeł.
„Po dzisiejszym wypadku w Mandalice Marc Márquez doznał urazu prawego obojczyka. Hiszpański kolarz uda się dziś wieczorem do Madrytu (Hiszpania), aby przejść dalsze badania lekarskie i podjąć decyzję o dalszym leczeniu”. Ducati komunikuje się na koniec wyścigu.
Klątwa Marca Márqueza w Indonezji wciąż trwa, ponieważ od czasu wprowadzenia toru do kalendarza wyścigów w sezonie 2022 nie ukończył on ani jednego wyścigu na torze Mandalika.
Długość jego nieobecności nie jest jeszcze znana, a kolejne zawody w kalendarzu odbędą się za dwa tygodnie w Australii, na torze Philip Island. Marco Bezzecchi, odpowiedzialny za wypadek mistrza świata, prawdopodobnie otrzyma karę za wyścig, który się tam odbędzie.
CZYTAJ TAKŻE > GP Indonezji: Fermin Aldeguer odnosi pierwsze zwycięstwo, Marc Márquez jest kontuzjowany
Wytrzymałość motocykla
24-godzinny wyścig Le Mans – H+22: Yamaha blisko szóstego zwycięstwa w Le Mans
0Wytrzymałość motocykla
Skomentuj ten artykuł! 0