Pilot wysokogórski zmarł po długiej chorobie. Miał 78 lat. Urodził się 27 stycznia 1947 roku i nosił przydomek „… Dorchekinen » lub nawet « Latające Gapençais » rozpoczął karierę pod koniec lat 60. Był hojnym kierowcą i słynął z zamiłowania do poślizgów. Nie wahając się ścigać w mistrzostwach świata, wziął udział w około trzydziestu rundach, w tym w 14 w Monte Carlo, gdzie zasłynął pomarańczowym BMW 2002 (1977) i Oplem Kadett GTE Pantashop (1978). W latach 1980 i 1981 przeżył okres Peugeot z 104 i kilkoma 505, zanim został aktywnym uczestnikiem przygody Citroën Visa w rallye. Z skromnym Trofeum zajął 8. miejscee Place du Portugal 1982 i 12e Akropolu. To właśnie w wersji 1000 Pistes zdobył tytuł mistrza Francji na szutrze w 1986 roku. Charyzmatyczna postać, odcisnęła swoje piętno na latach 80. we Francji, rywalizując z najlepszymi pilotami (Thierry Barjou, Thimonier ojciec i syn, Jean-Bernard Vieu, Jean-François Fauchille, Jean Bourgoin, Didier Breton i inni). Redakcja Autohebdo składa kondolencje rodzinie.
dsonneville176@icloud.com
10 o 07:2025
Dla mnie najlepszym DORCHE jest ten, który pojawia się po lewej stronie na tym zdjęciu
Zdobądź pannę młodą
10 o 07:2025
Całkowicie się z tobą zgadzam, „Lejeune”!!!! Myślę, że mężczyzna w centrum zdjęcia to ojciec Seba Ogiera? Czy ktoś może to potwierdzić?
Lejeune
10 o 07:2025
Cześć. Który z tych trzech to Christian Dorche? Naucz AH, jak pisać podpisy do zdjęć! Coś do przemyślenia!