Joan Mir nie jest typem zawodnika, który poza torem robi dużo hałasu, ale gdy już założy kask, wie, jak zwrócić na siebie uwagę. Urodził się 1 września 1997 roku w Palma de Mallorca i zaczął jeździć na motocyklu stosunkowo późno w porównaniu do innych hiszpańskich motocyklistów swojego pokolenia. Jednak jego kariera rozwijała się błyskawicznie. Po występie w młodzieżowych mistrzostwach w Hiszpanii, w 3 roku dołączył do zespołu Leopard Racing i wziął udział w mistrzostwach świata Moto2016.
W swoim drugim sezonie w Moto3, w 2017 roku, zmiażdżył konkurencję. Dzięki dziesięciu zwycięstwom w jednym roku zdobył bezapelacyjnie tytuł mistrza świata i został natychmiast uznany za jednego z przyszłych mistrzów MotoGP. W 2 roku przeszedł bezpośrednio do Moto2018 w zespole Marc VDS. Nie odniósł żadnego zwycięstwa, ale miał kilka miejsc na podium, ale ostatecznie zajął szóste miejsce w mistrzostwach i w kolejnym roku zdobył przepustkę do MotoGP w barwach Suzuki.
W 2019 roku odkrył najwyższą kategorię dzięki Suzuki Ecstar. Jego pierwszy sezon charakteryzował się dobrymi występami, pomimo kontuzji, która uniemożliwiła mu pełne wykorzystanie swojego potencjału. W 2020 roku, w sezonie zakłóconym przez pandemię COVID-19, zaskoczył wszystkich, zdobywając mistrzostwo świata MotoGP, wygrywając zaledwie jednym razem, ale wykazując się imponującą regularnością. Dodatkową korzyścią była jego jazda samochodem Suzuki idealnie dostosowanym do opon Michelin z tamtego roku.
Następne sezony są bardziej skomplikowane. W 2021 roku zajął trzecie miejsce w mistrzostwach, ale nie zdołał rywalizować z Fabio Quartararo i Francesco Bagnaią. W 2022 roku Suzuki ogłosiło wycofanie się z MotoGP, co skłoniło go do podpisania kontraktu z Hondą na sezon 2023. Niestety japoński motocykl był daleki od konkurencyjności, a Mir miał za sobą jeden z najtrudniejszych sezonów w swojej karierze.
Na jego koncie znajdują się dwa tytuły mistrza świata:
Joan Mir to metodyczny, inteligentny i wyjątkowo mocny kierowca w wyścigu, choć w kwalifikacjach błyszczy mniej. Nadal pozostaje groźnym zawodnikiem, zawsze gotowym wykorzystać każdą okazję, by znów zabłysnąć na szczycie MotoGP.