Oliver Bearman to brytyjski kierowca urodzony 8 maja 2005 roku w Chelmsford. Od sezonu 2025 będzie ścigał się w Formule 1 z zespołem Haas, po tym jak był członkiem Akademii Kierowców Ferrari.

Oliver Bearman w Haas 2026. © Alberto Vimercati / DPPI
Oliver Bearman zadebiutował w jednomiejscowym samochodzie w 2020 roku w mistrzostwach ADAC Formuły 4 z zespołem US Racing, gdzie zajął 2. miejsce w klasyfikacji debiutantów z 3 miejscami na podium, w tym pierwszym zwycięstwem na torze Hockenheimring. Brytyjczyk wziął także udział w trzech rundach włoskiej Formuły 4, podczas których dwukrotnie stawał na podium. Rok później, w 2021 roku, kierowca zdobył tytuł w obu mistrzostwach.
Oprócz sezonu Formuły 4 w 2021 roku, Bearman startował w Brytyjskich Mistrzostwach Formuły 3 (BRDC) z Fortec Motorsports. W 2021 roku został zaproszony do udziału w posezonowych testach FIA Formuły 3 z Prema Racing i dołączył do Ferrari Driver Academy. Brytyjczyk wszedł do mistrzostw z włoskim zespołem w 2022 roku, u boku Arthura Leclerca i Jakiego Crawforda. Na koniec roku zajął trzecie miejsce w mistrzostwach, za Victorem Martinsem.
Pochodzący z Chelmsford jego zespół awansuje do Formuły 2 na sezon 2023. Zostaje partnerem Frederika Vestiego. Po trudnym starcie, naznaczonym kilkoma incydentami, „Ollie” wygrał swój pierwszy wyścig w przedsionku F1 podczas wyścigu sprinterskiego na torze w Baku w Azerbejdżanie, który całkowicie zdominował. Anglik kończy rok 2023 na szóstym miejscu w klasyfikacji kierowców ze 130 punktami, czterema zwycięstwami, pięcioma miejscami na podium, dwoma pole position i dwoma najszybszymi okrążeniami. Młody protegowany Ferrari będzie kontynuował współpracę z Premą przez kolejny sezon. Przed sezonem 2024 Ferrari mianowało go kierowcą rezerwowym, dzieląc tę rolę z Robertem Shwartzmanem i Antonio Giovinazzim.
W sezonie 2024 połączył siły z włoskim debiutantem Kimim Antonellim. Choć spodziewano się, że będzie pretendentem do tytułu, Brytyjczyk, który w swoim debiutanckim sezonie w 2023 roku zajął 6. miejsce w mistrzostwach, zmagał się z problemami. Mimo to odniósł trzy zwycięstwa, ale jego sezon był zbyt nierówny i zajął 12. miejsce w klasyfikacji kierowców, za swoim nowym kolegą z zespołu, który zajął 6. miejsce.
Oliver Bearman zaliczył swoje pierwsze okrążenia za kierownicą bolidu Formuły 1 podczas prywatnego sezonu zorganizowanego przez Ferrari na torze Fiorano we Włoszech w 2023 roku. Później tego samego roku wziął udział w swojej pierwszej oficjalnej sesji treningowej podczas pierwszego treningu Grand Prix Meksyku, prowadząc samochód Haasa Kevina Magnussena. Brytyjczyk wziął udział w drugim treningu podczas Grand Prix Abu Zabi w 2023 roku, a następnie zasiadł za kierownicą VF-23 podczas posezonowych testów młodych kierowców.

Oliver Bearman w samochodzie Haas VF-23 podczas treningu przed Grand Prix Abu Zabi. © Florent Gooden / DPPI Media
W 2024 roku kierowca rezerwowy, którym współdzielą się Haas i Ferrari, był kilkakrotnie wzywany na tor. Bearman zastąpił Carlosa Sainza, który cierpiał na zapalenie wyrostka robaczkowego, podczas Grand Prix Arabii Saudyjskiej i zdobył swoje pierwsze sześć punktów w Formule 1 po udanym weekendzie. Ollie Bearman również zadebiutował w barwach Haasa podczas Grand Prix Azerbejdżanu, zastępując Kevina Magnussena, który otrzymał zawieszenie na jeden wyścig. Kierowca wspierany przez Ferrari pokonał swojego kolegę z zespołu, Nico Hülkenberga, zajmując dziesiąte miejsce i zdobywając punkt, stając się pierwszym kierowcą, który zdobył punkty dla dwóch różnych zespołów w swoich dwóch pierwszych wyścigach.
Kevin Magnussen, z powodu choroby, wycofał się z wyścigu, a młody kierowca rezerwowy ponownie go zastąpił podczas Grand Prix São Paulo. Przekroczył linię mety na dwunastej pozycji po otrzymaniu 10-sekundowej kary za kolizję z Franco Colapinto w chaotycznym wyścigu. Jego kolega z zespołu, Nico Hülkenberg, został zdyskwalifikowany po otrzymaniu pomocy z zewnątrz, aby wrócić na tor. Haas ogłosił w lipcu, że Oliver Bearman będzie jednym z dwóch kierowców zespołu na starcie w 2025 roku. Po starcie w ponad czterech Grand Prix, przyszły kolega z zespołu Estebana Ocona nie jest już uważany za debiutanta i nie brał udziału w testach posezonowych z amerykańskim zespołem.
Sezon 2025 był debiutem Olivera Bearmana jako kierowcy Haasa na pełen etat. W zespole środka stawki Brytyjczyk przyjął pragmatyczne podejście: mało błędów, stały postęp i umiejętność wykorzystywania okazji. Pierwsze punkty zdobył już w drugim wyścigu w Chinach i konsekwentnie rzucił wyzwanie koledze z zespołu, szczególnie w kwalifikacjach.

Oliver Bearman jeździ dla Haasa z numerem 87. © Antonin Vincent / DPPI
W miarę postępów w Grand Prix, Bearman nabierał pewności siebie i coraz lepiej rozumiał swój samochód. Czując się pewniej w zarządzaniu oponami i strategii, zdobył dziewięć punktów, w tym czwarte miejsce w Meksyku – najlepszy wynik amerykańskiego zespołu od czwartego miejsca Romaina Grosjeana w Austrii w 2018 roku. Czasami okazywał się bardziej konsekwentnym kierowcą duetu Haas. Choć jego samochód nie zawsze był w stanie walczyć o miejsca w pierwszej dziesiątce, Bearman wykorzystał swoje szanse i ukończył przekonujący pierwszy pełny sezon, zajmując 13. miejsce w klasyfikacji kierowców z 41 punktami. To daje mu powody do optymizmu przed sezonem 2026, pomimo wprowadzenia nowych przepisów.
Oliver Bearman to niezwykle utalentowany kierowca, który szybko awansował w juniorskich formułach. Jego drugi sezon w Formule 2 został przerwany przez występy w Formule 1, więc jego wyniki są nieco mylące, a rozczarowujące dwunaste miejsce wydaje się dalekie od jego talentu. Posiada imponującą zdolność adaptacji, którą zademonstrował, dołączając w krótkim czasie do Ferrari i Haasa. Bearman to wszechstronny kierowca, którego doświadczenie wciąż wymaga dopracowania, ale który już zaczął udowadniać swoją wartość w samochodzie, który nie należy do najbardziej konkurencyjnych.