Martin Whitmarsh zapewnił o swoim potencjale jednomiejscowy 2010, podchodzi do australijskiego weekendu z optymizmem:
„Ponieważ druga runda pojawiła się zaledwie 15 dni po Bahrajnie, nie było wystarczająco dużo czasu na ewolucję P4-25, deklaruje szef McLaren. Ale mamy kilka nowych elementów. Początek sezonu był dla nas zachęcający. Nasz występ w Bahrajnie był interesujący, mieliśmy samochód na drugą część wyścigu i myślę, że teraz mamy jaśniejsze pojęcie, jakie ustawienia przyjąć podczas weekendu Grand Prix. Oczywiście wiemy, że przeciwnik będzie bardzo silny i spodziewamy się fantastycznej bitwy w Melbourne w ten weekend. Organizatorzy GP Australii przygotowali fantastyczne spotkanie. Spotkanie, na które zawsze czekam z wielkim entuzjazmem. Mam nadzieję, że uda nam się stworzyć wspaniałe widowisko. »
Opinię z pewnością podzielają wszyscy, którzy śledzili pierwsze Grand Prix sezonu.
Skomentuj ten artykuł! 0